Kurier Plus - 23 sierpnia 2008, Numer 729 (1069)
- Z Polski:
- Parcie na szkło W starej żydowskiej anegdocie umierający Samuel, bogaty właściciel sklepu kolonialnego, patrzy na zgromadzoną wokół swego łóżka liczną rodzinę i pyta słabnącym głosem: (Jerzy Bukowski)
- Z tarczą Sekretarz stanu USA - Condoleezza Rice i minister spraw zagranicznych RP - Radosław Sikorski podpisali w Warszawie umowę o zainstalowaniu w Polsce elementów tarczy antyrakietowej. Moskwa grozi, że odpowiedź Rosji nie ograniczy się tylko do not dyplomatycznych. (Eryk Promieński)
- Z USA:
- McCain górą? Po raz pierwszy sondaż opinii publicznej wykazał przewagę Johna McCaina nad Barackiem Obamą. (Adam Sawicki)
- Edukacja:
- Gdzie jest ten dom? Walka zaczęła się od społeczników, którzy nawoływali do poprawy warunków bytowych najuboższych. Jeden z nich, Jacob Riis napisał książkę pt. "How the Other Half Lives". Jej przedmiotem stała dola biedoty i imigrantów, stawiających pierwsze kroki w Ameryce. Zamieszkiwali oni tzw. tenements, a więc osiedla, złożone z najtańszych czynszówek. Ich lokatorzy gnieździli się w ponurych klitkach, z których większość była pozbawiona światła i słońca. Dramatyczny obraz poruszył serca filantropów, którzy przystąpili do budowy niedrogich kamienic, posiadających jednakowoż wyższy standard. (Halina Jensen)
- Galeria Kuriera Plus (504) Dawno temu, kiedy Wschód i Zachód rozdzielała jeszcze Żelazna Kurtyna, poeci pisali o niej poematy, malarze uwieczniali olejem na płótnie, a filmowcy-prześmiewcy kręcili seriale. Wielka płyta z betonu zbrojonego była bowiem prawdziwą bohaterką pracy socjalistycznej i królową peerelowskich placów budowy, uwiecznionych potem zbiorowo w przeboju Madonny Demoludów - "Pejzaż horyzontalny". (Bożena Chlabicz)
- Językowa szkoła przetrwania (543) Mój dalszy sąsiad pochodzenia rosyjskiego (chyba rosyjskiego, bo mówi i przeklina w tym języku, nawet jak usiłuje mówić po angielsku) -
He has a squint (he is cross-eyed / cockeyed / strabismic). Ma zeza.
Chyba bardzo intensywnie nadużywa... wzroku, gdyż:
He is bleary-eyed (he has the strained eyes). Ma oczy zaczerwienione.
Nigdy nie wiem na co patrzy, tym bardziej, że: (Marian Polak-Chlabicz)
- Kochajmy artystów Jeszcze podczas studiów na wydziale malarstwa warszawskiej Akademii rozpoczęłam pracę nad cyklem obrazów przedstawiajacych wnętrza. Powstały wtedy trzy pierwsze płótna z tego cyklu. Przerwałam pracę nad tym tematem na rzecz kolekcji obrazów przeznaczonych na wystawę dyplomową. Przedstawiłam wówczas 18 płócien o tematyce mitologii greckiej. Ściślej rzecz ujmując były to postaci, których historie szczególnie mnie mnie intrygują. (Kinga Olszewska)
- Refleksje:
- Kartki z przemijania Bracia Kaczyńscy narzekają, że media ich źle traktują. Ich zwolennicy też tak uważają. Tymczasem ja stale natykam się w gazetach na kolejne wywiady z nimi, nie mówiąc już o telewizyjnych orędziach do narodu wygłaszanych przez prezydenta w coraz bardziej kiczowatym anturażu. (Andrzej Józef Dąbrowski)
- Słowo na niedzielę Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swoich uczniów: "Za kogo uważają ludzie Syna Człowieczego?" A oni odpowiedzieli:"Jedni za Jana Chrzciciela inni za Eliasza jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków". Jezus zapytał ich: "A wy, za kogo mnie uważacie?" Odpowiedział Szymon Piotr: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego". Na to Jezus mu rzekł: "Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr - Opoka i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą".
Mt 16, 13-18
(Ks. Ryszrad Koper)
- O życiu pół żartem, pół serio:
- Bańki mydlane Co robią celebryci, kiedy potrzebują zarobić? Zamieszanie w tabloidach. Najlepiej sprawdzają się "seriale". Afera się rozwija, obrastając w coraz to nowe wątki, więc jest o czym pisać przez kilka tygodni. (Marian polak-Chlabicz)
- Alergia na dorosłość (47) Kiedy wrócił z zakupami, od razu wyczułam, że wszystko w nim zmierza w kierunku kraksy. Kątem oka zarejestrował, że leżę przed telewizorem, wyciągnął na ten widok obrzydliwy odpowiednie wnioski, zmiął odziedziczone po matce Teresie pełne usta, zostawił siaty i siateczki ("dać siateczkę?") na kuchennym stole, i podszedł do mnie z zapytaniem, w którym aż pulsowało od tłumionej furii: (Agnieszka Topornicka)
- Podwójne życie Weroniki
Od kilku dni uporczywie sprawdzam skrzynkę na listy, w oczekiwaniu na urodzinowy prezent od Magdy, książkę- niespodziankę. Minęło już kilka tygodni. Czyżby nowa powieść Gretkowskiej zrobiła sobie wakacje i poleciała na Hawaje? A może to Woody Allen? Taka ekstrawagancja jest w jego stylu. Niczym muszla rozkolca grubościenna z powieści Tima Robbinsa - wędruje przez Amerykę i dyskutuje z przedmiotami nieożywionymi o seksie. (Weronika Kwiatkowska)
- Moim zdaniem Lato powoli ma się ku końcowi. Słońce się schowało, zaczyna wiać nieprzyjemny wiatr, a nawet już i deszczyk siąpi. Co robić w Paryżu, kiedy jeszcze sezon teatralny nie zaczął się na dobre, nie wszyscy znajomi wrócili z letnich wakacji a miejskie igraszki związane z kanikułą już tracą sens bytu? (Krystyna Mazurówna)