Taylor Swift

#
Taylor Swift ubezpieczyła swoje nogi na sumę 40 milionów dolarów, po czym zabrała je wraz z resztą swego ciała do ciepłych krajów, żeby mogły zażyć odrobiny ciepłego słońca. Nogi Taylor lubią wystawać z krótkich nogawek szortów, a w Nowym Jorku aura nie sprzyja zaspokajaniu takich potrzeb.

#
Bruce Willis najwyraźniej zaakceptował w końcu fakt, że świat nie jest już w stanie łyknąć następnej części „Die Hard”, a w dodatku po sprzedaży poprzedniego i zakupie kolejnego domu na wsi, jednak kupił i apartament na Manhattanie, więc postarał się o rolę w mieście, na Broadway’u, znaczy. Zagra w sztuce „Mysery”, na podstawie powieści Stephena Kinga, która swojego czasu była przerobiona na film ze znakomitą skądinąd rolą Kathy Bates. W sztuce rolę psychopatycznej fanki zagra Elizabeth Marvel, a Bruce wcieli się w nieszczęsnego, połamanego i zdanego na jej pomysły, wielbionego przez nią na jej własny sposób pisarza. Scenariusz niegdysiejszego filmu i obecnej sztuki napisał William Goldman, mistrz w swoim fachu, trzeba zaznaczyć. To on napisał scenariusze do klasyków takich, jak, na przykład: „Wszyscy ludzie prezydenta”, „Maratończyk”, „Butch Cassidy i Sundance Kid”. Dla Bruca będzie to debiut sceniczny, zawsze występował jedynie w filmach. Na szczęście duża część jego roli polega na milczącej obserwacji i wymachiwaniu zakutymi w gips kończynami, więc może wytrwa.

#
Daniel Craig natomiast postanowił- o zgrozo!- trwać w roli Bonda. Jego przeorana zmęczeniem i straszliwymi wspomnieniami byłych akcji twarz nieuchronnie coraz mniej sprawnego agenta 007 po raz czwarty zagości na ekranach. I znów krytycy będą pisać o nowym, ludzkim wymiarze postaci – jakby w Bondach rzeczywiście najbardziej na świecie chodziło o ludzki i realny wymiar. Następna część jest kręcona w dużej części w Rzymie i odtwórca głównej roli zdążył już ulec dwukrotnie wypadkom, co niewątpliwie ubogaci jego mimikę o następny rys cierpienia. Reszta ekipy została wymieniona, a dziewczyną ozdabiającą akcję została tym razem Stephanie Sigman, aktorka meksykańska, bardzo piękna.

#
Sasha Newley, portrecista z ładnymi oczami, postanowił się w końcu wyzwierzać prasie ze swojego skomplikowanego dzieciństwa, niańki, która dyscyplinowała go w pobudzający zmysły sposób i ambiwalentnych emocji związanych z jego niegdyś sławną mamą. Joan Collins, aktorka zasadniczo brytyjska, popularność zdobyła grając czarny charakter w amerykańskim serialu Dynastia, który i w Polsce skupiał dookoła telewizorów całe rodziny przez długie lata. Rodzinę bogacza z Texasu spotykało wszystko – włącznie z wizytą kosmitów. Pomiędzy kręceniem kolejnych odcinków tego i innych seriali, 81. letnia obecnie gwiazda wychodziła za mąż oraz wprowadzała bałagan w życie swoich dzieci, nie dlatego, że była jakimś szczególnym potworem, choć lubiła, żeby tak myślano a wyłącznie z powodu narcyzmu. – Nie była w stanie zauważyć, że to, co robi może mieć wpływ na życie innych ludzi – oskarża Sasha. Trzynaście lat temu Joan, po kilku latach znajomości poślubiła swojego piątego męża – jest kilka miesięcy młodszy od jej 49. letniego syna i dwa lata młodszy od jej córki. Wspomnienia Sashy jego przyjmowana na dworze królewskim mama określiła z odrobiną podziwu; sensacyjne!

#
Robin Thicke i Pharell, którzy wygrali wszystko, co możliwe piosenką „Blurred Lines” mają zapłacić spadkobiercom muzyka, od którego podebrali pomysł, temat muzyczny itd – 7,4 miliona dolarów – stwierdził sąd. Piosenka zaprezentowana niespełna dwa lata temu zdążyła zarobić ponad 13 milionów, które do tej pory dzielone były między wykonawców i wytwórnię płytową. O prawa autorskie upomniały się dzieci Marvina Gaye, pierwszego – jeśli tak można powiedzieć – autora po tym, jak jego była żona rozpoznała w odtwarzanym wszędzie przeboju jego stary utwór. Marvin – zastrzelony 30 lat temu przez własnego ojca, gdy usiłował obronić matkę przed jego agresją – był popularnym wykonawcą R&B, funk i soul, najbardziej pamiętany z pierwszego singla Sexual Healing.

Dodatkową ciekawostką są komentarze prawników obydwu stron. Ten od upominających się o prawa autorskie spadkobierców stwierdził, że to wspaniały wyrok, bo ośmieli innych i pokaże, że twórczość jednak jest chroniona. Prawnik drugiej strony ubolewał, bo jego zdaniem teraz wszyscy będą się bali i stare kawałki nie będą miały nowych odbiorców.

#
Lady Gaga – jakoś, niestety, uczłowieczona ostatnio – stwierdziła, że skoro jest już jak najbardziej i w same Walentynki zaręczona, to nie warto czekać za długo ze ślubem. Ceremonia ma się odbyć w posiadłości w Malibu, którą piosenkarka nabyła niedawno za 23 miliony dolarów. Jej druhną ma być siostra, a tłumek z tyłu utworzą kuzynki. Ku zaskoczeniu wielu osób zaplanowała też bardzo tradycyjne wesele, na którym mają być serwowane potrawy z nowojorskiej restauracji należącej do jej rodziny. Obszerna lista gości na razie nie jest ukończona, wiadomo jedynie, że ma to być naprawdę duże, włoskie wesele, jako że lady Gaga naprawdę nazywa się Stefani Joanne Angelina Germanotta, miała dziadków Włochów i wychowywała się w tradycyjnej, katolickiej rodzinie. Gdyby ktoś miał ochotę spróbować, to restauracja „Joanna Tratoria” prowadzona przez rodziców piosenkarki znajduje się przy 70 W 68th Street i serwuje się w niej pizzę, spaghetti i inne włoskie wynalazki. Ceny przystępne.
m