W poprzednim numerze wyjaśniłam państwu podstawowe zasady podziału majątku w razie rozwodu. Przytoczyłam przykład rozwodzących się małżonków: Zofii i Marka. Mąż był żywicielem rodziny, żona nigdy nie pracowała, bo wychowywała trójkę dzieci. Gdy stosunki między nimi się popsuły, mąż postanowił po trzydziestu latach związku puścić żonę „z torbami”, bo „ona niczego do związku nie wniosła“. Sąd się z tym nie zgodził i przyznał Zofii prawie połowę pokaźnego majątku.
Największa część pieniędzy, jaką żona dostała, pochodziła z programów emerytalnych byłego męża. Pomówmy o przepisach w tej dziedzinie.

Konta emerytalne w razie rozwodu
Rozchodzący się małżonkowie mogą dowolnie podzielić się majątkiem. Jeżeli się nie domówią sami, to zadecyduje za nich sędzia. Wynikiem negocjacji jest umowa rozwodowa (divorce agreement) zwana również rozwodowym orzeczeniem (divorce decree), która precyzuje opiekę nad dziećmi i podział majątku.

Konta emerytalne zasługują na szczególną uwagę, bowiem wybranie z nich pieniędzy powoduje konieczność zapłacenia podatków. Jak więc podzielić konto bez konieczności płacenia podatków? Służy temu Qualified Domestic Relations Order – sporządzona przez sąd instrukcja dla administratora planu emerytalnego, by przeniósł część udziału w planie na nazwisko ex-małżonka, zachowując uprzywilejowany status podatkowy (tax deferral).

QDRO musi być wydany przez stanowy sąd. Może on dotyczyć każdego rodzaju programu (jak profit-sharing, 401 (k), Keogh, SEP etc.) z wyjątkiem IRA. Administrator planu musi zaakceptować QDRO pod warunkiem, że zarządzenie jest prawomocne. Jeżeli rozporządzenie jest nieprawidłowo przygotowane, to przywileje podatkowe mogą być utracone.

Podział konta IRA
Konto IRA może być podzielone bez QDRO, tylko na podstawie rozwodowego orzeczenia (divorce decree).

Przykład 2: Pani Urszula rozwiodła się z mężem. W ramach porozumienia rozwodowego on zatrzymuje farmę, a ona ma dostać $200,000. Pieniądze te mąż ma na swoim koncie IRA. Teraz mąż chce podzielić konto IRA i dać jej pieniądze w koncie IRA. Pani Urszula domaga się, by pieniądze były już po podatkach przelane na jej konto oszczędnościowe. Pyta, kto ma rację.

Jeżeli umowa precyzuje, że pani Urszula ma dostać $200,000, to kwota ta powinna być po podatkach. Jeżeli natomiast umowa przewiduje podział konta emerytalnego, to owe $200,000 zostanie przelane na konto emerytalne Urszuli. Ta transakcja będzie bez podatków, ale gdyby Urszula potrzebowała pieniędzy, to od wybieranych kwot będzie ona musiała płacić podatki dochodowe.

Jak widać, z kontami emerytalnymi trzeba obchodzić się ostrożnie. Żeby podzielić konto emerytalne IRA bez konieczności płacenia podatków, trzeba mieć orzeczenie sądowe oraz przelać pieniądze bezpośrednio z konta jednego małżonka, na konto IRA drugiego małżonka. Bez sądowego orzeczenia właściciel konta zapłaci podatki dochodowe plus ew. 10% kary, jeżeli ma mniej niż 59.5 roku. Więcej w książce „Amerykańskie emerytury”.

Jak emerytalne pieniądze są dzielone
W 41 stanach (z wyjątkiem stanów Arizona, Kalifornia, Idaho, Luizjana, Nowy Meksyk, Newada, Teksas, Washington i Wisconsin zwanych community property states) obowiązuje zasada „słusznego” podziału majątku (equitable distribution). Zgodnie z tą zasadą, sąd bierze pod uwagę wiele czynników takich jak: zasoby małżonków wniesione do małżeństwa, czas trwania małżeństwa, finansowy wkład stron w trakcie trwania małżeństwa, wiek i zdrowie małżonków, konsekwencje podatkowe, potrzeby małżonka sprawującego opiekę nad dziećmi, prawa do korzystania z programów emerytalnych itp. W najprostszym przypadku sąd może pozwolić małżonkom na zatrzymanie ich indywidualnego mienia (które wnieśli do małżeństwa lub otrzymali jako darowizny czy spadki w czasie jego trwania) i wspólny dorobek podzieli po połowie.

W taki sam „słuszny” sposób dzielone są programy emerytalne: pensje zakładowe, konta 401 (k), IRA, profit sharing plans itp. Brane są pod uwagę świadczenia albo środki, które zostały nagromadzone w czasie trwania małżeństwa do dnia wniesienia rozwodowego wniosku. Sądy stosują następującą formułę, w Nowym Jorku zwaną „Majauskas formula”. Nagromadzone pieniądze mnożone są przez ułamek: w liczniku ułamka (nad kreską) wstawia się liczbę miesięcy uczestnictwa w programie w czasie małżeństwa, a w mianowniku – całkowitą liczbę miesięcy uczestnictwa w programie emerytalnym. Na koniec rezultat mnożony jest przez procent majątku przyznany drugiemu małżonkowi, najczęściej 50% w przypadku wieloletniego związku.

Przykład: Marek zakumulował $120,000 na programie 401 (k) przez 20 lat pracy w danym zakładzie od 1975 do 1995 roku. Małżeństwo Marka i Zofii trwało od 1980 do 2010 roku. Marek uczestniczył w programie 401 (k) przez 15 lat w czasie trwania małżeństwa. Konto to zostało podzielone w następujący sposób: 150,000 razy ułamek. Ułamek wynosi 15 lat dzielone przez 20 lat, czyli 3/4. Z tego rezultatu (150,000 x 3/4 = $90,000) sędzia przyznał 50% żonie, czyli $45,000.

Pensje zakładowe
Sprawa ma się podobnie w przypadku tradycyjnych emerytur, zwanych pension plan. Przypomnę, że na taką emeryturę wpłaca zakład pracy lub związki zawodowe. Pracownik nie ma oddzielnego konta, gdzie zbierają się pieniądze (jak w przypadku takich programów, jak 401 (k) czy profit sharing), lecz jego uposażenie emerytalne zależy od lat pracy i wielkości wynagrodzenia. Pracownik ma prawo rozpocząć pobieranie tradycyjnej emerytury po wypracowaniu odpowiedniej ilości lat (np. 15 czy 20) oraz osiągnięciu wieku emerytalnego. Wysokość emerytury wynosi przeważnie od 1 do 3% średnich zarobków za każdy przepracowany rok.

Obliczenie udziału współmałżonka w tradycyjnej emeryturze może wyglądać tak:

Przykład: Mąż wypracował pension plan w wysokości $1,000 miesięcznie. Uczestniczył w programie emerytalnym przez 240 miesięcy, a w tym czasie był w związku małżeńskim przez 168 miesięcy. Część przyznana żonie wynosi 168 dzielone przez 240, czyli 70%. Sąd przyznał żonie 50% majątku, więc jej udział w emeryturze wynosi 35%, czyli $350 miesięcznie. Podział tradycyjnego programu emerytalnego wymaga wydania przez sąd Qualified Domestic Relations Order.

Social Security
Jeśli mowa o emeryturach, to nie sposób pominąć tematu Social Security. Najważniejszą konsekwencją małżeństwa jest fakt, że żona w pełni ubezpieczonego pracownika staje się uprawniona do renty małżeńskiej Social Security (spousal benefits), nawet jeżeli sama nigdy nie pracowała. (W pełni ubezpieczony pracownik, to ktoś, kto przepracował i płacił składki przez odpowiednią liczbę lat wymaganą do emerytury czy renty inwalidzkiej).

Rozwiedziony małżonek pracownika może również otrzymać rentę tytułem małżeństwa, jeżeli spełnione są poniższe warunki: osiągnął 62 lata; małżeństwo trwało co najmniej 10 lat; nie zawarł drugiego związku; pracownik ma co najmniej 62 lata lub pobiera rentę inwalidzką. Jeżeli pracownik ukończył 62 lata, ale dalej pracuje, to osoba rozwiedziona nabywa prawa do renty małżeńskiej dopiero po dwóch latach po rozwodzie.

Czas trwania małżeństwa nie ma znaczenia, jeżeli eks-małżonek opiekuje się dzieckiem pracownika poniżej 16 lat. Eks-małżonek nie kwalifikuje się do renty małżeńskiej, jeżeli pobiera własną równą lub wyższą emeryturę. Po śmierci pracownika eks-małżonek, który był w związku przynajmniej 10 lat i ma co najmniej 60 lat, dostanie rentę wdowią. Więcej wyjaśniam w książce pt. „Ubezpieczenie społeczne Social Security”

Wnioski
Programy emerytalne stanowią największy przedmiot majątkowy typowego Amerykanina, zaraz po domu. Rozchodzący się małżonkowie mogą przypuszczać, że niewiele mają do podziału, ale po parudziesięciu latach pracy programy emerytalne bywają warte małą fortunkę. Część tych pieniędzy należy się drugiemu małżonkowi albo w formie gotówki albo części miesięcznej emerytalnej pensji.
Wniosek drugi: przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji należy skonsultować się z prawnikiem albo doświadczonym księgowym.