Środa wieczór
Zebrało się tego z ostatnich dni. Chaos, rozedrganie świata tego, a wszędzie uwijające się cwaniaki, znające nazwę i reguły gry. Tych niewielu, co pokonają tak wielu i oddadzą wszystko, aby posiąść Władzę i Bogactwo. Choć często udaje im się jedynie obfity zasiew Chaosu po drodze…

Daniel Stockman był kiedyś politycznym insiderem (zarządzał biurem budżetowym za prezydenta Ronalda Reagana), potem przez dwadzieścia lat działał na Wall Street. Teraz głównie komentuje. „Nie ma żadnych rynków, tylko szalejące kasyno” pisze dzisiaj o tzw. rynkach finansowych. I dodaje, że to kasyno na Wall Street zasila „szaleństwo tłumów oraz charyzmatycy z banku centralnego, którzy te tłumy hipnotyzują”.

Według Stockmana całe te rekordy na giełdach to efekt sztucznego pompowania cen wspomaganego przez druk taniego pieniądza przez banki centralne. Akcje firm, pomimo że nie radzą sobie rewelacyjnie, po prostu rosną, jak choćby McDonald choć „model biznesowy widocznie pada od wielu lat, gdyż ludzie chcą się pozbywać tłuszczu ze swych posiłków”. Z kolei giełda w Chinach pęcznieje od rekordów, gdyż co bardziej cwani przerzucają tam pieniądze w sytuacji, gdy są sygnały iż „jedna z najbardziej fantastycznych baniek spekulacyjnych w historii zaczyna pękać”. Podsumowując, całe to inwestowanie w „gorącą” teraz giełdę, to przykład „wybuchu stadnej iracjonalności”, wśród której zdroworozsądkowe analizy zysków i kosztów traktowane są jak podrzucanie „śmierdzącego skunksa na najwspanialszej balandze”.

Iran postanowił tymczasem sprawdzić Baracka Obamę. Na wodach Zatoki Perskiej, w okolicach Cieśniny Ormuz, najpierw postraszył jeden kontenerowiec, a potem zatrzymał, ostrzelał ostrzegawczo i skierował do irańskiego portu kolejny. Oba pod banderą Wysp Marshalla. Problem w tym, że zgodnie z traktatem dwustronnym, zbrojna obrona terytorium i własności wysp należy do… Stanów Zjednoczonych. Prawnicy w Pentagonie już dokonali polityczno-prawnych wygibasów, że kontenerowca US Navy bronić nie musiała, a tym samym udało się uniknąć jawnej konfrontacji z siłami morskimi Iranu. Ale znając ajatollahów z Teheranu, będą testować dalej. Obama uczynił z porozumienia z Iranem w sprawie zatrzymania produkcji broni nuklearnej jeden z głównych celów swojej administracji. Teheran sprawdza jak długo jeszcze może w związku z tym grać prezydentowi na nosie.

A Polsce cwaniakowania ciąg dalszy. Otóż Radosław Sikorski pobrał ponad 70 tys. złotych z Sejmu RP za rzekome podróże do okręgu wyborczego prywatnym samochodem (wyliczono, że gdyby odbył je rzeczywiście, to biedaczyna po godzinach urzędowania jako minister, musiałby nocami, dniami, weekendami podróżować po polskich bezdrożach). Prokuratura stwierdza: umorzyć śledztwo, no bo przecież nie ma dowodu, że on chciał oszukać. Pan minister sprawiedliwości Cezary Grabarczyk dostał sfałszowane pozwolenie na broń. Prokuratura? Jeden prokurator prowadził w tej sprawie śledztwo, ale gdy okazało się, że trafiło na ministra, śledztwo mu zabrano. Grabarczyk stracił ostatecznie stołek, ale nie za oszukiwanie, ale fakt, że wycięła go inna partyjna frakcja. Afera Amber Gold, w wyniku której tysiącom ludzi przepadły oszczędności wielu lat? Eee tam, w areszcie gnije tylko główny podejrzany, reszta pomagierów i ochroniarzy z polityczno-sądowniczo-biznesowego układu może spać spokojnie. Ostatnio „oczyszczono” wszystkich trójmiejskich prokuratorów za zaniechania czy nieudolność w sprawie. Oczyścili koledzy prokuratorzy (bo postępowania toczyły się przed korporacyjnymi sądami dyscyplinarnymi) i oczywiście nie jawnie. Tak to w Polsce jest. Jak drzewiej mawiano w Polszcze, co zapisał Mikołaj Rej: „prawo jest jak pajęczyna, bąk się przebije, a na muchę wina”.

Czwartek bladym świtem
Ale może odpowiedź na te wszystkie szemrania i płacze z poprzednich wpisów po raz kolejny znalazłem właśnie na Twitterze, który służy w dużej mierze do rozprzestrzeniania po świecie plotek, bzdur, rozdętgo ego. Zdjęcie żywego osiemnastolatka w koszulce New York Yankees wyciągniętego z gruzów pięć dni po tragicznym trzęsieniu ziemi w Nepalu. Wygrzebali go ratownicy przybyli ze Stanów Zjednoczonych. Opatrzyli w szpitalu polowym, który przyleciał z Izraela. Dobra Nowina o naszych pokręconych czasach.

Warto zacytować tu słowa słynnej „Dezyderaty” Maxa Ehrmanna:
„Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem jest pełen oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu (…)

Tak więc w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.
Z całym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny…
Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.”

„… ciągle jeszcze ten świat jest piękny (…) Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy”.

Czego i państwu życzę.