Carl Bloch: uzdrowienie przy sadzawce Bethesda

Carl Bloch: uzdrowienie przy sadzawce Bethesda

Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy.

1 J 4,7-10

Na różne sposoby Bóg daje się nam poznać. Święty Paweł kierując swoje słowa do pogańskich Rzymian mówił: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty – wiekuista Jego potęga oraz bóstwo – stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła”.

A zatem przez dzieła stworzenia możemy poznać ich Stwórcę. Święty Augustyn ujmuje tę prawdę innymi słowami: „Zapytaj piękno ziemi, morza, powietrza, które rozprzestrzenia się i rozprasza; zapytaj piękno nieba… zapytaj wszystko, co istnieje. Wszystko odpowie ci: spójrz i zauważ, jakie to piękne. Piękno tego, co istnieje, jest jakby wyznaniem. Kto uczynił całe to piękno poddane zmianom, jeśli nie Piękny, nie podlegający żadnej zmianie?” Bóg wyposażył człowieka w zdolność poznania swego Stwórcy.

W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Człowiek zadaje sobie pytanie o istnienie Boga swoją otwartością na prawdę i piękno, swoim zmysłem moralnym, swoją wolnością i głosem sumienia, swoim dążeniem do nieskończoności i szczęścia. W tej wielorakiej otwartości dostrzega znaki swojej duchowej duszy. „Zalążek wieczności, który w sobie nosi, nie może być sprowadzany do samej tylko materii” – jego dusza może mieć początek tylko w Bogu.

Święta Matka Kościół utrzymuje i naucza, że naturalnym światłem rozumu ludzkiego można z rzeczy stworzonych w sposób pewny poznać Boga, początek i cel wszystkich rzeczy. Bez tej zdolności człowiek nie mógłby przyjąć Objawienia Bożego. Człowiek posiada tę zdolność, ponieważ jest stworzony „na obraz Boży”. Nasze możliwości naturalne poznania Boga są ograniczone.

W Katechizmie czytamy: „Z tego powodu człowiek potrzebuje światła Objawienia Bożego nie tylko wtedy, gdy chodzi o to, co przekracza możliwości jego zrozumienia, lecz także, ‘by nawet prawdy religijne i moralne, które same przez się nie są niedostępne rozumowi, w obecnym stanie rodzaju ludzkiego mogły być poznane przez wszystkich w sposób łatwy, z zupełną pewnością i bez domieszki błędu”.

Objawienie Boże zawarte w Biblii ukazuje drogi prowadzące do coraz pełniejszego spotkania, poznania Boga. Św. Jan Apostoł w zacytowanym na wstępie Liście pisze: „Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością”. A zatem miłość jest najważniejszą drogą poznania Boga. Na nic się zdadzą recytowanie z pamięci wersety Biblii, bicie pokłonów do ziemi, jeśli nie będzie temu towarzyszyć miłość.

W ostatnich miesiącach widzimy jak islamiści z Państwa Islamskiego bluźnią Bogu, mordując w Jego imię tysiące niewinnych ludzi. Nie tak dawno byliśmy świadkami potwornej zbrodni w imię wymyślonego przez islamistów boga. Widzieliśmy jak zamaskowani zbrodniarze w czarnych chałatach wyprowadzili na plażę 40 chrześcijan i tam ich bestialsko zamordowali.

Tam nie było miłości, tylko skondensowana nienawiść całego piekła. Oni nie mają miłości w sobie i dlatego nie znają prawdziwego Boga. Bóg jest ojcem wszystkich ludzi. Czy można sobie wyobrazić dobrego ojca, który raduje się, gdy jego dzieci wzajemnie się wyżynają. Kto nie ma miłości w sobie nie zna prawdziwego Boga. A nieprawość jaką czyni nie pochodzi od Boga ale szatana.

W ostatnich dnia mogliśmy zapoznać się z dramatycznym przesłaniem Chrześcijan do Islamistów. Wstrząsający film przygotowała chrześcijańska organizacja MIGHTY z Los Angeles, która zajmuje się działalnością misyjną poprzez media elektroniczne.

Jej członkowie nazywają siebie misjonarzami medialnymi. Oto tekst tego przesłania: „List od Ludu Krzyża do Państwa Islamskiego. Świat o was mówi. Wasze apokaliptyczne marzenia i spektakularne grzechy wytrącają ze snu Bliski Wschód. W waszej świętej wojnie, przybądźcie na świętą ziemię. Przybądźcie dzieci Abrahama, przybądźcie. Lud Krzyża gromadzi się u waszych bram z Przesłaniem. Miłość podąża za wami, niczym podmuch wiatru nad Pacyfikiem.

Od wzniesień Góry Oliwnej po piaskowe wichry Jordanu. Od cedrów Libanu po jedwabne wschodnie szlaki. Przybywa armia bez czołgów i zbrojnych. Armia męczenników, niosących przesłanie życia aż do śmierci. Lud Krzyża przybywa, by zginąć u waszych bram. Jeśli nie usłyszycie naszych słów damy wam przykład życia na kolanach. Za każde poderżnięte gardło i każdą zgwałconą kobietę. Za każdego spalonego człowieka i każde dziecko obrócone w pył. Krew jest na twoich dłoniach, bracie. Lecz przybądźcie bracia, przybądźcie. Przybądźcie z rękami we krwi. Przybądźcie z oczami wypełnionymi mordem na Ludziach Krzyża. Przybądźcie i odłóżcie karabiny.

Noże złóżcie u stóp Krzyża. Miłość, która przynagla i pochłania przepływa przez wasze miasta. Choć wasze grzechy są niczym szkarłat nad śnieg mogą stać się bielsze. Choć nazywacie siebie sługami, On uczyni was synami. Gdzie ujdziecie przed Jego miłością? Nawet ciemność was nie zakryje. Przybądźcie bracia, przybądźcie. Już słychać szum gwałtownej ulewy, która zmyje wasze grzechy i opatrzy każdą ranę. Giniecie dla waszego boga, nasz Bóg zginął za nas.

Król królów stał się ofiarnym barankiem, zabitym na ołtarzu przygotowanym dla nas. Jezus Chrystus, Isa Al, Masih wędruje przez Bliski Wschód. Jest dziś przebaczenie, mój bracie. Jesteśmy tacy sami. Bez Chrystusa nie jesteśmy lepsi niż najgorszy dżihadysta. Chrystus został raz ukrzyżowany za wszystkich, aby uczynić braćmi grzeszników takich jak ja i ty. Nawet ciebie. Nawet dziś”.

Orędzie miłości było zawsze zasadniczym przesłaniem Kościoła, chociaż w jego historii miały miejsce grzechy przeciw tej miłości, ale to nie one wyznaczały zasadniczy kierunek „Ludu Krzyża”. Pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich opowiada o przyjęciu Chrystusa przez poganina Korneliusza z Cezarei i jego rodzinę.

Bóg dostrzegł szlachetne serce Korneliusza oraz usłyszał jego modlitwę i posłał do niego św. Piotra. Było to dla św. Piotra nie lada wezwanie, który będąc Żydem niechętnie był nastawiony do pogańskich narodów, nie utrzymywał z nimi kontaktów, nie przebywał pod jednym dachem, nie zasiadał przy jednym stole. Bóg pomógł jednak Piotrowi w przezwyciężeniu tych uprzedzeń przez wizję, w której Apostoł zobaczył spływające z nieba płótno, na którym były różne zwierzęta i usłyszał głos nakazujący mu zabijanie ich i spożywanie.

Piotr wzbrania się przed tym, bo były tam także, według prawa żydowskiego zwierzęta nieczyste. Na co usłyszał głos: „Co Bóg oczyścił ty nie miej za skalane”. Bóg uzmysłowił, że Kościół Chrystusowy jest otwarty dla wszystkich ludzi, a redzie zbawienie skierowane jest do każdego człowieka i każdy może dostąpić łaski spotkania z Bogiem, łaski nieba.

W czasie spotkania św. Piotra z Korneliuszem i jego rodziną ukazała się moc Ducha św. i spłynęła na całą rodzinę łaską chrztu świętego. Po tym doświadczeniu Piotr wyznał: „Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie”. Bogu miły jest ten, kto przyjmuje i postępuje według słów Jezusa z dzisiejszej Ewangelii: „Wytrwajcie w miłości mojej!

Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich”.

Niedzielne rozważania w wersji audio znajdują się na stronie www.ryszardkoper.pl w sekcji Audio-Video