Adele ma kłopoty. Brytyjska wokalistka padła ofiarą hakera. Do sieci trafiły prywatne zdjęcie gwiazdy, m.in. z badania USG, kiedy była w piątym miesiącu ciąży oraz fotografie jej trzyletniego synka Angelo. Artystka jest „oburzona i zasmucona atakiem na swoją intymność i prosi fanów, żeby nie udostępniali dalej skradzionych materiałów”- czytamy. Jak zaskakująco brzmi taka prośba w czasach, gdy większość gwiazd wypina gołe pupy do obiektywów, a potem osobiście wrzuca je do internetu.

 

 
Najseksowniejszą sportsmenką w rankingu „Victoria’s Secret” została Alex Morgan, reprezentantka USA w piłce nożnej. W ubiegłym roku 26-latka zdobyła ze swoją drużyną mistrzostwo świata, jednak zawodniczka została wyróżniona nie tylko za ponadprzeciętną urodę, ale również za „otwartość i przebojowość”- czytamy. Morgan, której profil na portalach społecznościowych śledzi kilka milionów fanów, gra w ataku. Miejmy nadzieję, że wzmożona aktywność w wirtualnej przestrzeni nie będzie strzałem do własnej bramki. Czyli wizerunkowym samobójem.

 

 
Okazuje się, że nawet najwięksi grają do kotleta, o ile jest podany… na złotym talerzu. 26 marca odbyło się przyjęcie weselne syna rosyjskiego oligarchy rodem z Kaukazu, na którym wystąpiły gwiazdy wielkiego formatu. „Gości zabawiali artyści na każdy gust”- czytamy. „Dla młodzieży zagrali Jennifer Lopez i Enrique Iglesias, dla starszej publiczności – Patricia Kaas, Ałła Pugaczowa i… Sting”. Ten ostatni za weselną fuchę podobno policzył sobie 1.5 miliona euro. „Sankcje sankcjami, ale zarobić każdy chce”- złośliwie napisała „Komsomolska Prawda”. Wybranką syna miliardera została 20-letnia studentka stomatologii, Chadiża Użachowa. Panna młoda miała na sobie suknię ślubną z domu mody Ellie Saab, ozdobioną tysiącami kryształów i ważącą 25 kilogramów. Na głowie lśniła korona, której wartość eksperci oszacowali na – bagatela – 5 milionów euro. „Przybyło około 600 osób. Zgodnie z inguskim zwyczajem oni też dostali prezenty. Każda z zaproszonych rodzin otrzymała pamiątkową szkatułkę. Małe arcydzieła sztuki jubilerskiej wykonano ze złota, malachitu, kryształu górskiego i kryształów Swarovskiego”- czytamy. „Na każdym pudełeczku wygrawerowano datę ślubu Saida i Chadiży”. Wydarzenie nie przeszło bez echa, choć – jak donosi prasa – kaukaskie wesele w stolicy Rosji nie wszystkim się spodobało. „Wielu czytelnikom pełne przepychu przyjęcie podczas kryzysu, który ogarnął kraj, skojarzyło się z jednym – z ucztą w czasie zarazy”.

 

 
W Moskwie bawią się bogacze, a na Białorusi władze wprowadzają ciszę nocną dla… zwierząt. „Koty nie będą mogły miauczeć, a psy szczekać między godziną 23.00 i 7.00 rano”- czytamy. Obostrzenia mają dotyczyć nie tylko mieszkań w blokach, ale też domów prywatnych i zwierząt w obejściach. W ramy prawne ujęto nawet najbardziej prozaiczne czynności. Dla przykładu: „spacer psów” określono w ustawie jako „czasowe przebywanie psów w obecności ich właścicieli lub osób je zastępujących na otwartym powietrzu poza miejscem stałego pobytu w celu zaspokojenia ich fizjologicznych potrzeb”. Gdyby żył Bareja miałby gotowy scenariusz na kolejną, genialną komedię.

 

 
Lech Majewski, reżyser-wizjoner, którego filmy cieszą się uznaniem na całym świecie, właśnie kompletuje obsadę nowego dzieła zatytułowanego „Dolina bogów”. W filmie, oprócz wybitnej Charlotte Rampling i Josha Hartnetta, wystąpi również Berenice Marlohe, która stała się gwiazdą jako dziewczyna Bonda ze „Skyfall”. „Będzie to połączenie baśni dla dorosłych inspirowanej legendą zapomnianego ludu hetyckiego i historii współczesnego miliardera” – zdradza reżyser. Zapowiada się interesująco.

 
„Latam do Londynu na zakupy. Zamawiam limuzynę na lotnisko i śpię w bardzo dobrych hotelach”- pochwaliła się Maryla Rodowicz podczas jednego z wywiadów. „Zdarza mi się gwiazdorzyć”- przyznała. „Jak nie ma masła przed koncertem, to dzwonię do menedżera”. I wtedy zjawia się dziewczyna z maselnicą i dużym dekoltem. I ubija śmietanę. Jak na prawdziwą Słowiankę przystało.

*
Miał cztery lata, gdy zadebiutował w filmie. Dziś ma na koncie ponad 30 ról na dużym i małym ekranie. Antek Królikowski, pochodzący z rodziny aktorskiej, właśnie wystąpił w nowej superprodukcji TVP1 „Bodo”, gdzie zagrał tytułowego bohatera. „Opowiadamy o wczesnych latach aktora Bogdana Eugeniusza Junoda, znanego pod pseudonimem Bodo”- mówi odtwórca głównej roli. „To bardzo barwny człowiek, jego młodość była niezwykła. Uciekł z domu i postawił wszystko na jedną kartę”- opowiada młody aktor. „Bodo był szalenie utalentowany, ale żeby to udowodnić musiał zmierzyć się z wieloma przeszkodami. Nie był doskonały, bezbłędny, ale miał w sobie coś, co staraliśmy się uchwycić, jakiś niezwykły urok”- dodaje. I podśpiewuje pod nosem największe szlagiery Eugeniusza Bodo: „Umówiłem się z nią na dziewiątą” i „Już taki jestem zimny drań”.