15 stycznia 2009 roku kapitan „Sully” Sullenberger uratował 155 osób, wszystkich pasażerów Airbusa A320, lotu 1549.

Samolot, który pilotował wystartował z lotniska LaGuardia i zmierzał do Charlotte w Karolinie Północnej. Jednak już w kilkanaście minut po starcie zderzył się z nim klucz kanadyjskich gęsi. Ptaki zniszczyły oba silniki. Samolot zaczął spadać w dół.

Kapitan Sully zdecydował, że tylko awaryjne lądowanie na rzece Hudson jest w stanie uchronić wszystkich, przed nieuchronnie zbliżającą się katastrofą. Bezpiecznie osadził samolot na wodzie i wraz z załogą ewakuował pasażerów. W ciągu 24 minut siedem promów oraz wiele innych mniejszych jednostek, zdołało zabrać na pokład 155 osób. Nikt nie doznał poważnych obrażeń, wszyscy wyszli z tego cało.

Kapitan Sully momentalnie został okrzyknięty bohaterem narodowym. Cała Ameryka była mu wdzięczna zarówno za uratowanie tak wielu istnień ludzkich jak i za wskrzeszenie nadziei w dobro i wiarę w drugiego człowieka.

To był trudny okres dla całego kraju. Do zwykłych Amerykanów dochodziły jedynie smutne wieści, a ich świat walił się w gruzy. Kryzys ekonomiczny odbierał ludziom pracę, dach nad głową i zdrowie. Dlatego informacja o brawurowym locie dzielnego pilota została przyjęta z niebywałym entuzjazmem i aplauzem.

Sully szybko stał się osobą rozpoznawalną, publicznym dobrem, którego na krok nie opuszczali dziennikarze, a zwykli ludzie pisali do niego miliony listów rocznie.

Mimo tego zainteresowania Sully nigdy nie uważał się za bohatera, wręcz przeciwnie wielokrotnie powtarzał, że za sukces ocalenia pasażerów samolotu odpowiada cała załoga a także wszyscy pasażerowie, którzy dzielnie współpracowali ze sobą, aby przeżyć.

Wkrótce po wylądowaniu samolotu na rzece Hudson rozpoczęło się śledztwo w tej sprawie. Odtworzono przebieg lotu oraz możliwe ewentualności zdarzeń. Sugerowano, że kapitan mógł zawrócić na lotnisko LaGuardia bez narażania życia pasażerów. Te tezy jednak zweryfikowano i ostatecznie obalono przyznając słuszność decyzji, którą podjął kapitan.

Sully Sullenberger urodził się w Teksasie w 1951 r. W 1979 r. skończył University of Northem Colorado.
W momencie wypadku miał 57 lat, latał od ponad 42 lat, w powietrzu spędził 20 000 godzin.

Lotnictwo było jego pasją od wczesnych lat młodzieńczych. Zaczął latać w wieku 16 lat w Teksasie, następnie dostał się i ukończył Akademię Sił Powietrznych, aby następnie zacząć pracę w komercyjnych liniach lotniczych.
W maju 2010 roku jako pilot przeszedł na emeryturę, ale nie pożegnał się całkowicie z pracą w swojej dziedzinie. Obecnie pracuje dla CBS News jako ekspert do spraw lotnictwa.

Prywatnie „Sully” ma kochającą żonę Lorrie i dwie wspaniałe, adoptowane córki Katie i Kelly.
Jego ojciec po ciężkiej chorobie i długiej depresji popełnił samobójstwo, dlatego też kapitan Sullenberger udziela się jako aktywista w organizacjach pomagających ludziom chcącym odebrać sobie życie.

Obecnie na ekranach kin możemy obejrzeć cieszący się dużym zainteresowaniem film „Sully”, w reżyserii Clinta Eastwooda, w którym Tom Hanks gra rolę naszego dzielnego kapitana. Obrazuje on przebieg bohaterskiego lądowania na rzece Hudson, organizowanego później śledztwa oraz szereg ludzkich emocji i wzruszeń. Pokazuje w niezwykle barwny sposób jakim niesamowicie odważnym, profesjonalnym a także skromnym człowiekiem jest kapitan Chesley „Sully” Sullenberger.