Wielki Post to nie zmiana nawyków żywieniowych ale zmiana serca na mniej okrutne. Da się? Da się, jeśli rozumiemy co tak naprawdę jest ideą przewodnią wielkopostnego czasu.

Jak sama nazwa wskazuje obecny czas to post. Ale to nie wszystko. To także moment na dłuższą, odmawianą w skupieniu, mniej nerwową niż zwykle modlitwę oraz radosną jałmużnę.

Nie wiem dlaczego, ale bardzo często kojarzymy Wielki Post tylko ze zmianą naszego menu, tego co jemy na co dzień. Odmawiamy sobie jedzenia tego czy tamtego, ale nadal nie zmieniamy niczego w naszym życiu, wciąż omijamy szerokim łukiem potrzebujących: bezdomnych, chorych, słabych; tych którzy szukają nadziei. Łatwiej jest nam odmówić sobie słodyczy choć i tak nie zjadamy ich dużo, łatwiej jest nam odmówić sobie mięsa i jeść tylko rybę przez cały wielki post, choć tak naprawdę uwielbiamy tę rybę więc jakie to jest wyrzeczenie? Żadne.

Tymczasem nie zmieniamy nic w naszej rozmowie z Bogiem. Nie wyciszamy się Jego obecnością by ten czas wielkopostny był lepszy i głębszy. Nadal nie zaglądamy, choćby na chwilę, do Ewangelii by czegoś nowego dowiedzieć się o Jezusie.

Mówimy – nie mamy czasu. Modlitwę wieczorną przenosimy na następny poranek, a modlitwę poranną na kolejny wieczór. Pamiętajmy jednak, że nie to co jemy oddziela nas od Boga, ale to co robimy, czyli grzech!

To moje złe decyzje, mój egoizm, chęć odwetu na innych, pospolita zazdrość czy plotkarstwo, to są sytuacje, które powodują, że Pan Bóg jest nieobecny w naszym życiu. Jezus wyraźnie powiedział, że nie to co wchodzi do wnętrza człowieka czyni go nieczystym, ale to co z niego wychodzi…

Zatem czy w tym czasie wielkiego postu nie chciałbyś/chciałabyś „postanowić”, że postarasz się być cierpliwszy, mniej wybuchowy, lepszy…?

Proszę zrób sobie prawdziwy post od plotek, gniewu, wiecznego narzekania. Zrób sobie post od szukania winnych w innych, a nie w sobie. Zrób sobie post od fałszywych „przyjaciół” i zamów za nich mszę świętą, kto wie, może się nawrócą… Zrób sobie post od ciągłego analizowania błędów z przeszłości. Było minęło. Idź dalej. Popatrz w końcu na siebie z miłością.

I wtedy Przyjacielu w piękną niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego zrozumiesz, że Twój wielki post w roku 2017 był o niebo lepszy, głębszy, ciekawszy i był w nim czas na ciszę, miłość i uśmiech do siebie samego/ do siebie samej więc łatwiej Ci będzie rozdawać tę miłość i uśmiech innym przy wielkanocnym stole…

Trzymaj się proszę dzielnie!

Ojciec Paweł Bielecki