Wtorek
Święta, Święta i po Świętach. Im człowiek starszy, tym bardziej rytm życia liczy się świętami, rocznicami, jubileuszami i porami roku. Wydaje mi się, że z każdym rokiem coraz wyraźniej dochodzi do mnie wiosenne, godowe świergolenie ptaków, zwłaszcza gdy wieczorem rozpoczynają swe koncerty.

Czas płynie nieubłaganie także w rytm rzeczy nie zrobionych, kwestii nie podjętych, życzeń nie zrealizowanych. Saint-Exupery powiedział kiedyś mądrze, że „zamiar bez planu realizacji pozostaje jedynie marzeniem” i miał rację. Życie coraz bardziej toczy się rytmem naszych niedokończonych zamierzeń, ciągłego poczucia nie-dokonania, nie-dopełnienia. Ileż trzeba dyscypliny i zaparcia, aby nie utonąć w chaosie świata, nie zginąć na wysypisku zmarnowanego czasu. Śpiewają o tym chłopaki z „Luxtorpedy”, prezentujący coś, co nazywa się chrześcijańskim rockiem, a więc tekstami rodem z Dobrej Nowiny ale podlanymi ostrym, gitarowym brzmieniem:

Od dzisiaj robię porządek
Nie jedno z głowy poleci
Zostawię parę twoich zdjęć
Reszta to tylko śmieci
Wieczność jest za nami już,
wieczność jest przed nami tuż
Mamy tylko chwilę
pomiędzy wiecznościami tu
Czas ucieka nam,
przysypują nas śmieci
To co ważne zostaje –
reszta na śmietnik
Mambałaga, mambałaga
W głowie, w sobie, to mi przeszkadza
Mambałaga, mambałaga
Wyrzucam śmieci – to mi pomaga!

A więc koniec z „mambałagą”, staram się zachować w głowie, w sobie rzeczy tylko naprawdę ważne.

Środa wieczorem
Oglądam reklamówkę programu Reach NJ. Piękna dziewczyna o imieniu Vanessa mówi: „miałam kontuzję, przepisano mi środki przeciwbólowe. Gdy się skończyły, byłam od nich uzależniona, to stało się tak szybko. Skończyłam na ulicy, gdzie narkotyk jest tańszy i łatwiejszy do dostania. Uzależniłam się od heroiny, sprzedawałam się, aby być na haju…” Program to inicjatywa rządu stanowego New Jersey aby pomóc ludziom uzależnionym we wkroczeniu na właściwą drogę, ale nie w tym rzecz. Patrzę na tę ładną buzię i zastanawiam się, ile za piękną powłoką problemów, cierpienia, może pustki, która musiała być wypełniona śmiercionośną heroiną. I ile podobnych twarzy, wystawionych na pokaz, upiększanych – skalpelem, botoksem, fotoszopem, Bóg wie czym jeszcze – oglądamy codziennie na próżności targowisku tego świata. Ile ciał nierealnie wyniesionych na papierze czy filmie, wystawionych przed oczy z nakazem „patrz i naśladuj”. I ile pustki za oczami wymalowanymi najlepszymi kosmetykami, bo tak naprawdę to wszystko – pic na wodę, fotomontaż. Ale z drugiej strony jak patrzeć na człowieka, aby dostrzegać w nim człowieka, nie tylko pokrowiec zbudowany z cudów współczesnego świata… Trzeba się starać, także porządkując własną świadomość. W rytm piosenki:

Mambałaga, mambałaga
Wyrzucam śmieci – to mi pomaga!

Czwartek
„W Polsce istnieje zajwisko segregacji klasowej, która objawia się już w tych osiedlach zamkniętych, odgradzających się od biedoty. Na pogardę wobec ubogich i wykluczonych zwracają uwagę naukowcy, którzy badają dyskryminację w polskich szkołach. Dzieci z rodzin uboższych są traktowane gorzej przez rówieśników. To stało się bardziej powszechne, gdyż ułatwia to internet” mówi w gazecie Michał Syska, szef Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lasalle’a. Któryś skrzywdził człowieka prostego…

Jeremi Zaborowski