Z Mikhailem Rybakovem, radcą Ambasady Republiki Białoruś w Polsce i dyrektorem Centrum Kulturalnego Białorusi rozmawia Leszek Wątróbski.

– Zacznijmy od historii powstania Waszego Centrum.
– Centrum Kulturalne Białorusi utworzone zostało w lipcu 2008 r. przy ambasadzie Republiki Białoruś w Rzeczypospolitej Polskiej. Oficjalne otwarcie Centrum, z udziałem białoruskiego ambasadora, odbyło się w listopadzie 2008 r. Było to pierwsze tego typu centrum kultury Białorusi na świecie.

Idea jego powstania w Polsce stworzona została wiele lat wcześniej. Przyglądaliśmy się pracy polskiego centrum w stolicy Białorusi. Mam tu na myśli Instytut Polski w Mińsku, który istnieje i działa u nas od wielu już lat. Chcielibyśmy, aby nasze białostockie Centrum dało polskim obywatelom możliwość spotkania i poznania białoruskiej kultury. Chcieliśmy pokazywać naszych artystów sceny, zespoły folklorystyczne oraz rozmawiać o literaturze, malarstwie, grafice, rzeźbie i współczesnej sztuce białoruskiej. Chcieliśmy, aby Polacy, jako nasi najbliżsi nasi sąsiedzi, mieli okazję poznania kultury swego wschodniego sąsiada. Nie ma bowiem dla Białorusinów ludzi bardziej z nami związanych jak Polacy. Łączy nas przecież wspólna historia, wspólni bohaterowie i wspólni twórcy. Wystarczy wspomnieć Mickiewicza, Orzeszkową, Ogińskiego, Narbutta czy Kościuszkę.

Warto też pamiętać, że nasz Ośrodek działał w tej części Polski, w której mieszka stosunkowo dużo Białorusinów żyjących na Białostocczyźnie od wieków. Nasze Centrum stanowiło więc dla nich naturalne miejsce, do którego mogli przyjść i czuć się jak w domu, uczestnicząc w spotkaniach z kulturą białoruską. Do czasu przeniesienia Centrum do Warszawy kierował nim dr Aleksander Karaczan.

– Obecnie Centrum istnieje i działa w Warszawie.
– Nasze Centrum, w myśl polskiego prawa, zostało przeniesione do Warszawy, gdzie mieści się nasza ambasada i gdzie zlokalizowane są także centra kulturalne innych państw mających swe przedstawicielstwa w Polsce. Zastosowaliśmy się do wymagań władz polskich, choć nie było to nam na rękę, bo na białostocczyźnie mieszka 80 proc. polskich Białorusinów. Na zczęście nasze Centrum, obok podtrzymania związków kulturalnych polskich Białorusinów z Macierzą, zajmuje się także promocją kultury białoruskiej w Polsce.

Prowadzimy tu wiele ciekawych projektów, takich jak: wystawy, odczyty czy współpraca różnych grup zawodowych poczynając od współpracy naukowej, poprzez wymianę doświadczeń szkolnych i kulturalnych. Zakładamy przy tym, że grupy ludzi współpracujących ze sobą porozumieją się same. Nasza rola polega wyłącznie na zorganizowaniu ich spotkania. Staramy się, aby zainteresowane struktury w Białorusi znalazły zainteresowane współpracą struktury w Polsce. Taka współpraca jest najbardziej efektywna i najbardziej wydajna.

– Jakie były zasady prawne mające wpływ na utworzenie Centrum Kulturalnego Białorusi w Polsce?
– Były to: umowa zawarta pomiędzy Rzecząpospolitą Polską a Republiką Białoruś o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy (z 23 czerwca 1992 r.) oraz umowa między rządem Republiki Białorusi a rządem Rzeczypospolitej Polskiej o współpracy w dziedzinie kultury, nauki i edukacji (z 27 listopada 1995 r).

– Jakie są podstawowe cele i kierunki działania Waszego Centrum?
– Do najważniejszych zaliczyłbym prezentacje i promocje dziedzictwa kulturowego, współczesnej kultury i sztuki Białorusi, a także informacje o społeczno-politycznym i gospodarczym życiu Białorusi czy wreszcie wspieranie rozwoju białorusko-polskiej współpracy w dziedzinie kultury, edukacji, turystyki i obszarów informacyjnych poprzez zwiększenie kontaktów i współpracy między ośrodkami twórczymi, instytucjami i organizacjami kulturalnymi i edukacyjnymi obu państw. Tyle jeśli chodzi o cele naszej działalności.

Nasze cele realizujemy poprzez promowanie i zapewnianie kulturowej obecności w Polsce poprzez realizację różnych programów kulturalnych, edukacyjnych, naukowych czy sportowych oraz poprzez tworzenie własnej biblioteki i udostępnienie jej zasobów zainteresowanym osobom w Waszym kraju. Ważna wydaje się również współpraca i pomoc w organizacji działalności mniejszości białoruskiej w Polsce i mniejszości polskiej na Białorusi czy organizowanie kursów języka i kultury państwa, doradztwo i wsparcie metodologiczne dla pracowników kultury, nauki i edukacji w obu krajach. Ważne jest wreszcie wspieranie wszechstronnej współpracy między organizacjami publicznymi i pozarządowymi oraz współpracy międzyregionalnej.

Można też korzystać z naszej biblioteki, która posiada materiały dotyczące historii, kultury i turystyki Białorusi, literatury i historii sztuki, teatru i filmu, sztuki, literatury naukowej i popularno-naukowej, publikacje społeczne, polityczne i naukowe, encyklopedie, słowniki, albumy, religii i filozofii oraz książki dla dzieci. Użytkownicy naszej biblioteki mają ponadto prawo robić fotokopie materiałów. Użytkownicy biblioteki mogą korzystać z niej za darmo i na umowach komercyjnych. Przy bibliotece działa Centrum informacji prawnej Republiki Białoruś, które zapewnia dostęp do informacji o ustawodawstwie Białorusi.

– Co ciekawego promowane było w Centrum Kulturalnym Białorusi w ostatnim czasie?
– W minionym roku Białorusini obchodzili rok kultury i większość naszych spotkań było poświęcone temu tematowi.

Do najważniejszych spotkań zaliczyć można spotkanie z pracownikami Narodowej Akademii Nauk poświęcone kulturze. Zorganizowaliśmy w Polsce też cykl wystaw poświęconych białoruskim ikonom z XVIII i XIX wieku czy białoruskim dzwonom. Zakładaliśmy, że wystawę z ikonami zaprezentujemy dwa, może trzy razy.

Okazało się jednak, że zainteresowanie było duże, większe niż przypuszczaliśmy. Wystawę przenosiliśmy więc dalej. Obecnie można ją oglądać w Hajnówce. Chcemy ją pokazywać także w Dubinach, Supraśli, a potem ponownie w warszawskiej Cytadeli.

Na każdorazową prezentację ikon przyjeżdżają pracownicy Muzeum Etnograficznego z Mińska. Czuwają nad jej ustawieniem i opowiadają o historii ikon na Białorusi pochodzących z tradycji prawosławnej, unickiej i katolickiej.

Podobnie działo się z wystawianymi w Polsce małymi dzwonami. Na każde otwarcie ich ekspozycji przyjeżdżali z Białorusi dzwonnicy z koncertem. Mamy na Białorusi wspaniałą szkołę dzwonów cerkiewnych. W diecezji mińskiej jest katedra muzyki zajmująca się nauką gry na dzwonach. Prowadzi ją magister kultury Bohdan Berozkin grający na wielu instrumentach. On to koncertował na wystawie w Warszawie, którą w 2016 r., otworzyliśmy w Centrum Kultury Prawosławnej przy ulicy św. Cyryla i Metodego 4.

Wystawę „Wrota wiary: białoruska ikonografia i dzwony XVIII-XIX wieku”, zorganizowaliśmy z błogosławieństwem i pod patronatem honorowym Jego Eminencji Wielce Błogosławionego Sawy, Prawosławnego Metropolity Warszawskiego i Całej Polski. Honorowy patronat nad nią objął także ambasador Republiki Białoruś w Polsce, Aleksander Averyanov.

W dniu otwarcia wystawy nasi goście mogli podziwiać kompleks siedmiu cerkiewnych dzwonów, które stanowiły integralną część wystawy

– Była też ekspozycja poświęcona katastrofie czarnobylskiej…
– W roku 2016 minęło 30 lat od tej wielkiej katastrofy, która dotknęła wiele milionów ludzi – szczególnie u nas na Białorusi, choć wydarzyła się na Ukrainie. Wiatr przeniósł skażone powietrze na Białoruś i dalej do Polski i Rosji.

O tej katastrofie nie zapomnieliśmy. Mamy specjalny program rekultywacyjny skażonych ziem. Nie chcemy dopuścić, aby podobna katastrofa powtórzyła się w przyszłości. Na naszej wystawie pokazaliśmy zdjęcia oraz filmy dokumentalne poświęcone awarii wspomnianej elektrowni atomowej. Przywieźliśmy też wiele eksponatów, które znajdowały się tam wcześniej.

– Co jeszcze miało miejsce w waszym Centrum w minionym roku?
– Prezentowane tu także były liczne spektakle teatralne, wystawy znanych białoruskich malarzy oraz wyniki wspólnego pleneru białorusko-polskiego, który odbył się w Mielniku na Białostocczyźnie. Ostatnią wystawą była ekspozycja poświęcona twórczości Janki Kupały.

Przypomnę, iż Janka Kupała, którego właściwe nazwisko brzmiało Iwan Łucewicz – był klasykiem literatury białoruskiej, poetą, dramaturgiem, publicystą, działaczem narodowym i jednym z twórców białoruskiego języka literackiego. Zginął tragicznie 28 czerwca 1942 r., spadając ze schodów w hotelu w Moskwie w tajemniczych okolicznościach. Tam też został pochowany na cmentarzu Bagańkowskim. Dwadzieścia lat później jego szczątki przewiezione zostały na Białoruś. Obecnie Janka Kupała spoczywa na cmentarzu wojskowym w Mińsku, obok mogiły Jakuba Kołasa.

W zeszłym roku w Warszawie odbywał się II Festiwal Poloneza. Z Białorusi przyjechało kilka zespołów. Jeden z polskich zespołów zaproszony potem został na Białoruś, gdzie uczestniczył w XVIII Festiwalu Poloneza poświęconym muzyce Michała Kleofasa Ogińskiego.

Okazuje się, że kultura jest wspólna dla wszystkich i wszystkim podoba się to samo. W polityce zaś, ekonomii czy energetyce ludzie mogą i mają natomiast często odrębne zdanie. Tam wystąpić mogą różne problemy. I nic dziwnego, że jako Centrum stawiamy w naszej działalności wyłącznie na kulturę, która łączy. Warto szukać rzeczy, które nas łączą – a nie dzielą. Szczególnie w czasach, kiedy zaczynają ostro występować problemy światowe. Dotyczy to szczególnie problemów narodowościowych i religijnych, które dzielą ludzi.

Także w Warszawie, w ramach naszego Centrum, współpracujemy z organizacjami takimi jak: Bracławianie, Nieświerzanie, Stowarzyszenie Współpracy „Polska-Wschód” i z wieloma innymi. Im więcej struktur uczestniczy w tych projektach, tym lepiej. Podchodzimy do tej współpracy pragmatycznie. Chcemy współpracować z każdym, kto nas do niej zaprosi. Z nikim też się nie staramy kłócić. Jesteśmy jedynym krajem w Europie oraz jedynym waszym sąsiadem, z którym Polska nigdy nie prowadziła żadnej wojny. Mamy przecież wspólną kulturę i wspólnych bohaterów.

Niedawno na Zamku Królewskim i w Muzeum Niepodległości w Warszawie eksponowana była wystawa z urną serca Tadeusza Kościuszki, którego także nasze państwo uznaje za swego bohatera. Ustalamy teraz jakie wspólne projekty możemy o nim robić. W czasie nadania imienia tego wspólnego bohatera szkole w Mińsku Mazowieckim przekazaliśmy im nasze białoruskie publikacje o Kościuszce. W szkole tej nauczany jest m.in. język rosyjski.

Dziś współpraca pomiędzy naszymi i waszymi szkołami i uczelniami rozwija się na zasadzie partnerstwa. I dobrze, że tak właśnie się dzieję, że są zespoły nią zainteresowane i że zaczynają się wzajemnie odwiedzać. Takie wizyty u sąsiada, to najlepsza droga do wzajemnego poznania. Warto zaczynać tę współprace już w wieku szkolnym.

Współpracujemy też z cerkwią prawosławną i kościołem katolickim. I bez względu na wielkość konfesji odnosimy się do nich tak samo. Uważamy, że wszyscy powinni być równi wobec prawa. Tylko wówczas nie będzie żadnych problemów.

– Jakie są Wasze plany na najbliższą przyszłość?
– Rok 2017 jest na Białorusi Rokiem Nauki. Jest także rokiem różnych jubileuszy, np. 500 lat od wydania pierwszej książki białoruskiej Franciszka Skoryny. On uczył się też w Polsce. Obchodziliśmy też w zeszłym roku 150-lecie urodzin Janki Kupały. Chociaż pierwsze swoje wiersze pisał po polsku, to jednak uważany jest powszechnie za poetę białoruskiego. Także wspomniany wcześniej bohater Polski, Białorusi i USA Tadeusz Kościuszko i wielu, wielu innych. W tym roku obchodzić też będziemy 20-lecie dyplomatycznych stosunków polsko-białoruskich. Chcemy ten wiosenny jubileusz uświetnić koncertem naszego białoruskiego zespołu w warszawskiej operze. Im więcej wiemy o sobie, tym łatwiej ze sobą współpracować.

– Będziemy teraz mogli się lepiej poznać. Na pięć dni można pojechać na Białoruś bez wizy.
– Od połowy lutego można przyjechać na pięciodniowy pobyt na Białorusi bez wizy. Cieszymy się także, że ostatnio wielu polityków polskich odwiedza nasz kraj.

– A Białorusini w Polsce? Ilu ich jest?
– Duży ich procent (ok. 80%) mieszka dziś na Białostocczyźnie. Oficjalne statystyki mówią o 150-200 tysiącach. Wielu z nich podaje się za Polaków, aby uniknąć dodatkowych pytań i ułatwić swoim dzieciom spokojne życie. Tak dzieje się nie tylko w Polsce, ale na całym świecie, także w Rosji czy na Ukrainie. Jeśli ludzie czują, że ich ojczysty kraj myśli o nich i im pomaga, to łatwiej przyznają się do swojej narodowości. Stają się wtedy niejako przedstawicielami dwóch państw, ludźmi dwóch kultur, łatwiej rozumiejący innych, ludźmi bardziej tolerancyjnymi w odniesieniu do innych kultur czy sposobów życia. Zdają sobie też sprawę, że ludzie w kraju, w którym mieszkają, przyglądają się im i tak właśnie oceniają ich ojczyznę. Staja się więc niejako ambasadorami swego kraju ojczystego.

Są też Białorusini, którzy przyjeżdżają do Polski do pracy. Dużo jest też białoruskich studentów, którzy uczą się w Polsce. Część z nich jedzie potem dalej, do Europy, część wraca na Białoruś, część zostaje w Polsce. Wcześniej, przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, przyjeżdżało też do nas wielu studentów z Polski. Dziś po studiach na Białorusi konieczna jest nostryfikacja dyplomu w Polsce. Podobnie dzieje się z potrzebą uznawania lat pracy. Ani w Polsce, ani na Białorusi nie uznawane są oficjalnie lata przepracowane w obu krajach.

– I jeszcze parę zdań osobistych. W czym się Pan specjalizuje i gdzie wcześniej pracował?
– Zaczynałem pracować po studiach jako nauczyciel historii. W szkolnictwie pracowałem wiele lat, najpierw w szkole wiejskiej, a następnie w miejskiej w województwie witebskim. Potem, przez pięć lat, pracowałem w organizacji młodzieżowej. Późnie, po ukończeniu szkoły administracji przy prezydencie, pracowałem kilka lat w urzędzie do spraw wyznań, następnie przez pięć lat byłem dyrektorem Centrum Narodowych Kultur. Obecnie jestem dyrektorem Białoruskiego Centrum Kulturalnego w Warszawie. Pracuję od 2001 roku z emigracyjną diasporą białoruską na całym świecie. A teraz jestem w Warszawie i pracuję w Ambasadzie Republiki Białoruś jako radca i dyrektor Centrum Kulturalnego Białorusi.

– Bardzo dziękuję za rozmowę.

Leszek Wątróbski

FOTO

1. Mikhail Rybakov
2. Centrum Kulturalne Białorusi w Warszawie
3. Wystawa poświęcona J. Kupale
3a. Otwarci wystawy poświęconej J. Kupale
4. J. Kupała
5. Kolekcja stroi białoruskich
6. Malarstwo – pejzaż białoruski
7, 8. Współczesne malarstwo białoruskie
9. Białystok. Spotkanie z kulturą białoruską
9a. Warszawa. Otwarcie wystawy białoruskie ikony z XVIII i XIX wieku
9b. Bohdan Berozkin koncertował na wystawie dzwonów w Warszawie
(zdjęcia Leszek Wątróbski + archiwum)