Przywódcy konfederacji targowickiej zwrócili się do Rosji z prośbą o pomoc w obaleniu Konstytucji 3 maja i przywrócenia „złotej wolności” w Polsce.

Wiosną 1792 r. wojska rosyjskie wkroczyły do Rzeczpospolitej. Rozpoczęła się wojna, zwana często wojną w obronie konstytucji. W początkowym okresie walk armia polska, chociaż liczebnie mniejsza od rosyjskiej, odniosła pewne sukcesy. W bitwie pod Zieleńcami odparto przeciwnika zadając mu poważne straty. Najbardziej zasłużeni oficerowie otrzymali wówczas świeżo ustanowione ordery Virtuti Militari. Mniej pomyślną dla Polaków była bitwa pod Dubienką nad Bugiem 18 lipca. Siłami polskimi dowodził Tadeusz Kościuszko, który poprzednio zasłużył się w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych. Mimo bohaterskiej postawy żołnierzy i dowódctwa, Rosjanom udało się przełamać linię obrony. Ofensywa na Warszawę mogła rozpocząć się w każdej chwili. W tej sytuacji Stanisław August nakazał swym wojskom zaprzestanie walk i zgłosił akces do konfederacji targowickiej.

Decyzja króla uznana została przez większość społeczeństwa jako zdrada. Być może monarcha pragnął oszczędzić krajowi dalszych ofiar i zniszczeń oraz uratować w Rzeczpospolitej to, co było jeszcze możliwe do uratowania.

Następstwem przegranej wojny był drugi rozbiór, na którym najbardziej skorzystała caryca Katarzyna. Rosja zajęła Podole, zachodnią Ukrainę oraz większość Białorusi – w sumie 250 tys. km kwadratowych. Prusy, które zdradziecko złamały sojusz z Polską zawarty w 1790 r., dostały Gdańsk, Toruń oraz kolebkę Królestwa Polskiego – Wielkopolskę. Austria, zajęta wojną z rewolucyjną Francją, nie uczestniczyła w drugim rozbiorze.

Rzeczpospolita została poważnie okrojona i praktycznie straciła suwerenność – wojska rosyjskie pozostały w kraju. Jednak z punktu widzenia prawa międzynarodowego Polska istniała nadal jako niemałej wielkości państwo. Powierzchnia kraju wynosiła około 250 tys. kilometrów kwadratowych a w jego granicach znajdowały się dwie stolice – Warszawa i Kraków, oraz Wilno.

Podobnie jak przy pierwszym rozbiorze, zaborcy wymogli aby aneksja ziem polskich miała charakter legalny. W czerwcu 1793 r. zebrał się w Grodnie ostatni sejm Rzeczpospolitej, który pod groźbą armat rosyjskich zatwierdził warunki rozbioru.

Większość przywódców stronnictwa patriotycznego oraz wielu oficerów udało się na emigrację. W kraju wzbierały nastroje rewolucyjne, tworzyły się struktury konspiracyjne. Dużo emocji wzbudziło wystawienie w Warszawie opery „Krakowiacy i Górale” w której jeden z tenorów śpiewał: „…im sroższe ciernie, głogi, tym milsze jest zwycięstwo”. W tym samym okresie, zwolenników starego porządku przeraziła wiadomość o egzekucji króla Francji Ludwika XVI.

Iskrą zapalną okazała się decyzja władz o rozwiązaniu garnizonu kawalerii w Ostrołęce. Dowódca jednostki, generał Madaliński odmówił wykonania rozkazu i wyruszył w stronę Krakowa. Wkrótce powrócił do kraju Tadeusz Kościuszko.

24 marca 1794 r., na rynku w Krakowie, Kościuszko odczytał „Akt powstania obywatelów, mieszkańców województwa krakowskiego” i złożył uroczystą przysięgę. Był to początek pierwszego powstania narodowego. Kościuszko, jako jego naczelnik, powołał pod broń wszystkich mężczyzn w wieku od 18 do 28 lat. Przywódca powstania, zwolennik haseł rewolucji amerykańskiej i francuskiej, był świadomy, że tylko stawiając cały naród pod broń, można mieć nadzieję na zwycięstwo z przważającymi siłami przeciwnika. Tak więc w szeregach wojsk naczelnika miała służyć również ludność wiejska. Byli to przede wszystkim, uzbrojeni w kosy, chłopi z okolic Krakowa.

Właśnie to kosynierzy zadecydowali o zwycięstwie Polaków w bitwie pod Racławicami. W decydującym momencie walki oddział kosynierów w brawurowym ataku zdobył armaty rosyjskie. Wbrew pozorom, osadzona na sztorc kosa była niezwykle skuteczną bronią a osiemnastowieczne działa nie miały większych szans z szybkim atakiem piechoty.

Zgodnie z postępową myślą epoki, Kościuszko uwolnił ludność chłopską od poddaństwa, co zostało ogłoszone w wydanym przez niego Uniwersale połanieckim. Chłopi służący w wojsku mieli również otrzymać przydział ziemi z dóbr narodowych.

17 kwietnia wybuchło powstanie w okupowanej przez Rosjan Warszawie. Główną rolę odgrywały tu uzbrojone grupy rzemieślników pod komendą szewca, Jana Kilińskiego. Miasto zostało wyzwolone ale powstańcy obeszli się okrutnie z żołnierzami rosyjskimi mordując ich bez litości. Zemstą za to miała być kilka miesięcy później rzeź Pragi. Wkrótce wyzwolone zostało Wilno, gdzie przywódcą rewolty był pułkownik Jakub Jasiński. Tymczasem w Warszawie wzmagały się nastroje radykalne. W maju osądzono i powieszono publicznie biskupa Kossakowskiego, hetmanów Ożarowskiego i Zabiełłę oraz innych targowiczan.

Niebawem Rosjanie otrząsneli się po pierwszych porażkach i z pomocą Prusaków przeszli do ofensywy. W czerwcu zajęto Kraków, w sierpniu Wilno. Na jesieni rozpoczął się marsz na Warszawę. Chcąc zapobiec koncentracji wojsk rosyjskich, na początku października Kościuszko uderzył na część ich zgrupowań pod Maciejowicami. Polacy nie mieli szans z czterokrotnie większymi siłami przeciwnika i musieli ulec. Ranny Kościuszko dostał się do niewoli.

4 listopada rozpoczął się szturm na przedmieście stolicy, Pragę. Słabo bronione pozycje polskie zostały szybko przełamane. Rosjanie rozpoczeli mordowanie ludności i palenie miasta. Pod wrażeniem tej rzezi wkrótce skapitulowała Warszawa. Oznaczało to upadek powstania i koniec niepodległości Polski. Stanisław August został wywieziony do Grodna, gdzie abdykował 25 listopada 1795 r.

Powstanie kościuszkowskie było pierwszym z całego szeregu polskich powstań narodowych. Jak większość z nich wybuchło w niezbyt dogodnym momencie. Wielu pisarzy unika tak zwanej historii alternatywnej czyli „gdybania”. Należy jednak przyznać, że gdyby Polacy poczekali jeszcze kilka lat, do czasu kiedy Napoleon odnosił sukcesy nad wojskami państw zaborczych, kwestia utrzymania suwerenności Rzeczpospolitej wyglądałaby dużo lepiej.

Kazimierz Wierzbicki