Niemiec, Moskal nie osiędzie,
Gdy jąwszy pałasza,
Hasłem wszystkich zgoda będzie
I ojczyzna nasza.

Pieśń Legionów
(sł. Józef Wybicki)

Po upadku powstania kościuszkowskiego zaborcy przystąpili do ostatecznego podziału ziem polskich. Końcowy akt rozbiorowy został podpisany w Petersburgu, w styczniu 1797 r. Prusy zabrały zachodnie i północne Mazowsze wraz z Warszawą oraz Podlasie z Białymstokiem. Austria otrzymała Kraków wraz z okolicą, lubelszczyznę oraz południowe Mazowsze. Rosja zajęła wszystkie ziemie na wschód od Niemna i Bugu.

Na trzech rozbiorach najwięcej skorzystała Rosja, której przypadło 62 procent terytorium dawnej Rzeczpospolitej. Prusy i Austria otrzymały odpowiednio 20 i 18 procent ziem polskich. Zaborcy nie dbali o jakąkolwiek legalizację tej aneksji. Ponieważ państwo polskie przestało istnieć, nie było już żadnego organu władzy, który mógłby zatwierdzić zmiany terytorialne. Zgodnie z traktatem rozbiorowym nazwa „Polska” miała zniknąć na zawsze.

Po utracie niepodległości wielu polskich patriotów i oficerów wojska udało się na emigrację. Większość przybyła do Paryża spodziewając się życzliwości ze strony władz rewolucyjnej Francji. W grudniu 1796 r. uzyskano zgodę na utworzenie legionu polskiego, który pod wodzą generała Jana Henryka Dąbrowskiego miał walczyć w szeregach armii włoskiej przeciwko Austriakom. Wkrótce do legionu zaczęli napływać ochotnicy wśród których największą liczbę stanowili Polacy wcieleni do armii austriackiej a następnie wzięci do niewoli francuskiej. Legioniści spodziewali się, że niebawem staną do walki z siłami zaborców i w przyszłości powrócą z ziemi włoskiej do wolnej Polski. Właśnie te nadzieje wyrażały słowa Pieśni Legionów, zwanej również Mazurkiem Dąbrowskiego, napisanej w tym czasie przez Józefa Wybickiego. W legionach panował duch demokracji zgodnie z popularnym wtedy hasłem: „Ludzie wolni są braćmi”. Chociaż olbrzymią większość szeregowych stanowili chłopi, mogli się oni zwracać do oficerów pochodzenia szlacheckiego per „obywatelu”.

Los legionów zależał głównie od młodego generała Napoleona Bonaparte, dowódcy kampanii włoskiej a wkrótce władcy Francji. Bonaparte nie spieszył się jednak z obietnicami w sprawie odbudowania Polski. Polacy potrzebni mu byli przede wszystkim jako żołnierze. Po zawarciu pokoju z Austrią, legioniści zostali wysłani do francuskiej kolonii San Domingo na Karaibach w celu stłumienia powstania murzyńskich niewolników.

Patriotom polskim jak i rządowi francuskiemu zależało aby do sprawy walki z zaborcami włączyć Tadeusza Kościuszkę, który w r. 1796 został uwolniony przez nowego cara Pawła i przebywał w Stanach Zjednoczonych. Jednak Kościuszko nie ufał Bonapartemu i uważał, że nie zależy mu na odbudowaniu wolnej Polski. Zgodnie ze słowami Naczelnika Napoleon był samolubem i tyranem, któremu chodziło wyłącznie o zaspokojenie własnych ambicji.

W r. 1806, po zwycięstwach nad siłami zaborców, wojska francuskie wkroczyły do Wielkopolski. Generał Dąbrowski wezwał do walki o niepodległość wydając „Odezwę do narodu polskiego”. Wkrótce przystąpiono do tworzenia sił zbrojnych, których dowódcą został książę Józef Poniatowski, bratanek króla. Rok później, po zawarciu pokoju z Rosją, Napoleon zgodził się na utworzenie namiastki państwa polskiego pod nazwą Księstwa Warszawskiego. Tereny Księstwa miały obejmować ogólnie rzecz biorąc ziemie drugiego i trzeciego zaboru pruskiego. Władzę w kraju sprawować miał król saski Fryderyk August przy pomocy pięciu ministerstw. Funkcję doradczą miał pełnić dwuizbowy Sejm składający się z senatu i izby poselskiej.

Konstytucja, nadana Księstwu przez Napoleona, uwzględniała postępowe ideały rewolucji francuskiej. Stwierdzała, że „wszyscy obywatele są równi w obliczu prawa”. Tym samym obalono definitywnie pańszczyznę. Dominująca pozycja szlachty w społeczeństwie została jednak utrzymana. W roku 1809, w okresie swego największego zasięgu terytorialnego, obszar Księstwa wynosił około 154 tys. kilometrów kwadratowych a ludność 4,3 miliona.

Po utworzeniu Księstwa wzrosły nadzieje na odbudowę Rzeczpospolitej. Tysiące ochotników napływało do wojska polskiego. Polacy z Litwy przepływali Niemen aby połączyć się z rodakami. Nie brakowało rekrutów z zaboru austriackiego i pruskiego. Waleczność polskiego oręża zaczynały znowu podziwiać narody Europy. W listopadzie 1808 r. szwadron polskiej jazdy pod dowództwem Jana Kozietulskiego przełamał potężną obronę wojsk hiszpańskich pod Madrytem, której poprzednio nie było w stanie sforsować 50 tysięcy francuskich piechurów. W następnym roku 25-tysięczny korpus wojsk austriackich wkroczył do Księstwa i dotarł do Warszawy. Wojska polskie dowodzone przez księcia Poniatowskiego stawiły zacięty opór. Szwadrony polskiej kawalerii przekroczyły granicę zaboru austriackiego i dotarły w okolice Krakowa i Lwowa. Traktat kończący wojnę roku 1809 przekazywał Polakom Kraków oraz Galicję zachodnią. Sukcesom żołnierza polskiego towarzyszył wzrost nastrojów patriotycznych. Rosła nadzieja na odzyskanie niepodległości.

Kazimierz Wierzbicki