Środa
Wyrwane zdania z tygodnia. Wyszarpane, z różnych dziedzin i kontekstów, ale jakoś tam znaczące w szybko mijającym czasie, więc je ocalam dla siebie tutaj.

Cięta riposta czyli wymiana na Twitterze, po decyzji Sądu Najwyższego podważającej prawo prezydenta Andrzeja Dudy do uniewinnienia byłego szefa CBA, Mariusza Kamińskiego:

Janusz Palikot (były – na razie przynajmniej – polityk): „Po dzisiejszym wyroku Sądu Najwyższego: w sensie moralnym Andrzej Duda nie jest już prezydentem Polski”.

Redbad Klijnstra (urodzony w Holandii polski aktor): „Po dzisiejszej wypowiedzi: Janusz Palikot nie jest już nawet sztucznym penisem Polski”. Kurtyna. Brawa.

* * *

Przewodniczący Rady Europejskiej, Donald Tusk do prezydenta USA Donalda Trumpa podczas wizyty tego ostatniego w Brukseli. Razem z nimi szef Komisji Europejskiej, Jean-Claude Juncker.

Tusk: Panie Prezydencie, czy wie Pan, że tę wieżę za nami nazywają Tusk Tower?
Trump: (milczy, ironiczna mina).
Tusk: Panie Prezydencie, Pan wie, że my mamy dwóch prezydentów?
Trump: Wiem o tym.
Junkcer, wskazując na Tuska: O jednego za dużo!
Mina Tuska – bezcenna.

* * *

Dwie i pół dziesiątki lat wysiłków Adama Michnika i jego „Gazety Wyborczej” oraz innych paputczyków ponowoczesności w kopaniu polskości i wtłaczaniu pedagogiki wstydu i klops. Badania „Młodzież 2016” przynoszą następujące wyniki: poglądy prawicowe deklaruje 54 procent młodych Polaków, centrowe 23 proc. a lewicowe też 23 proc. Jak nie idzie, to nie idzie.

* * *

29 koptów zamordowanych ostatnio w Egipcie, dostało kulę w głowę od islamskich ekstremistów. Tylko dlatego, że powiedziało „nie przejdę na islam”. A jaka jest Twoja wiara?

* * *

Napisał poeta T. S. Eliot w 1921 r. ale jak najbardziej pasuje do naszego, XXI-wiecznego Wieku Informacji. „Wielkie nagromadzenie wiedzy, a przynajmniej informacji, nagromadzone w XIX wieku przyczyniło się do równie szerokiej ignorancji. Kiedy jest tyle wiedzy do poznania, jeśli jest tyle pól wiedzy na których używamy tych samych słów w różnych znaczeniach, kiedy każdy wie tylko trochę o tylu różnych rzeczach, coraz trudniejsza staje się dla każdego świadomość, czy zna się na tym, o czym się wypowiada. A kiedy nie wiemy, albo wiemy za mało, zawsze mamy tendencję do zastępowania myśli emocjami”. W epoce interneto-demokracji jak najbardziej prawdziwe!

Czwartek rankiem

Jeśli ktoś miał wątpliwości, co do sprawności państwa polskiego za Donalda Tuska i jego ferajny powinien zobaczyć dzisiejszą konferencję Prokuratury Krajowej. Przedstawiła ona dowody z ekshumacji tych, co zginęli w smoleńskiej katastrofie 10 kwietnia 2010 r. i od razu w proch i pył rozpadła się teza byłego już (na szczęście, niech nie wraca już więcej do aktywnego politykowania) prezydenta Bronisława Komorowskiego, że w dniach po tragedii, „państwo polskie zdało egzamin”…

Otóż sekcja zwłok Lecha Kaczyńskiego ujawniła fakt, że w jego trumnie znajdowały się ciała dwóch innych osób. Tak, proszę Państwa, Rosjanie włożyli do trumny Prezydenta RP szczątki innych osób i posłali do Polski, a wszystko pod okiem – rzekomo, bo widać właśnie jak to było w rzeczywistości – ówczesnej minister zdrowia, Ewy Kopacz! „Jak na kraj o aspiracjach natowskich to pozostawię tę informację bez komentarza” – podsumował prokurator Marek Pasionek, który nie krył emocji w kontekście tej szokującej informacji.

Potwierdzono także inne, medialne i szokujące doniesienia, że w trumnie generała Tadeusza Płoskiego, biskupa polowego Wojska Polskiego, znajdowało się tylko pół jego ciała. Druga połowa została znaleziona w trumnie generała Mirona Chodakowskiego, prawosławnego ordynariusza Wojska Polskiego, złożonej w monasterze w Supraślu. W czerwcu zeszłego roku prokuratorzy poinformowali, że konieczne jest przeprowadzenie ekshumacji 83 ofiar katastrofy (wcześniej, w latach 2011-12, przeprowadzono dziewięć ekshumacji, cztery osoby zostały skremowane). Decyzję tę uzasadniano zarówno błędami w rosyjskiej dokumentacji medycznej i brakiem dokumentacji fotograficznej, jak i tym, że Rosja nie zgodziła się na przesłuchanie rosyjskich biegłych, którzy na miejscu przeprowadzali sekcję zwłok.

Do dzisiaj ekshumowano 27 osób. Od tamtej pory stwierdzono dwa przypadki zamiany ciał i nieprawidłowości w pięciu trumnach. W ostatnich dniach prokuratura potwierdziła medialne doniesienia, że w trumnie generała Bronisława Kwiatkowskiego i generała Włodzimierza Potasińskiego znajdowały się szczątki innych ofiar katastrofy. Teraz poinformowano o zbezczeszczeniu zwłok prezydenta Kaczyńskiego i dwóch biskupów polowych.

Że Rosjanie, potomkowie stepów, dopuszczali się takich rzeczy, nawet nie dziwi. Długa tradycja azjatyckich, stepowych wartości, gdzie brak szacunku dla ludzkich szczątków nie jest niczym szczególnym. Kreml do dzisiaj gra choćby krwią przelaną przez sowieckich żołnierzy, choć po tylu latach leżą ich jeszcze setki tysięcy bez identyfikacji w zbiorowych mogiłach i nikt nie myśli, aby coś z tym zrobić. Upokorzenie Polaków i gierki na podziały – typowa gra Rosji. Może też być i tradycyjny ruski bardak. Ale to, że polski rząd pod wodzą Donalda Tuska dał się wciągnąć w te gry, nie dopilnował, nic nie zrobił a wręcz olał i zataił… Ci ludzie sami wystawili sobie świadectwo, bo nie chce mi się przeklinać za bardzo o poranku.

Jeremi Zaborowski