Sprawą ustalenia nowych granic w Europie po zwycięstwie nad Napoleonem miał zająć się kongres zwołany w Wiedniu we wrześniu 1814 r.

Mocarstwa europejskie nie były zgodne co do ustalenia nowego porządku. Sprawa dalszych losów Polski zajmowała czołowe miejsce w obradach. Ogólnie biorąc Anglia i Austria obawiały się wzrostu potęgi Prus i Rosji. Dołączyła do nich Francja, w której przywrócono do władzy dynastię Burbonów w osobie króla Ludwika XVIII.

Zaostrzenie się konfliktu przerwała ucieczka Napoleona z Elby i jego powrót do Paryża. Szybko zorganizowano kolejną koalicję, której wojska zadały ostateczną klęskę Bonapartemu pod Waterloo w czerwcu 1815 r.

Sprawa polska została rozwiązana przez utworzenie z większości ziem Księstwa Warszawskiego nowego tworu państwowego pod nazwą Królestwo Polskie, którego władcą miał być odtąd monarcha rosyjski. Wielkopolska dostała się znowu pod panowanie Prus, a Kraków z okolicą miał być Wolnym Miastem zwanym później Rzeczpospolitą Krakowską.

Decyzje kongresu były rozczarowaniem dla wielu Polaków. Niektórzy uważali, że utworzenie Królestwa było czwartym rozbiorem Polski. Nastroje te oddawały słowa krążącego wtedy powiedzenia: „Bez Krakowa, Poznania i Wieliczki, Polska nie warta ani świczki”. Zaczęto również używać zdrobniałej i trochę pogardliwej nazwy nowego państwa – „Kongresówka”.

Olbrzymią rolę w narodzeniu Królestwa Kongresowego odegrał książę Adam Czartoryski, przyjaciel cara Aleksandra a w latach 1804-1806 minister spraw zagranicznych Imperium Rosyjskiego. Właśnie Czartoryski był autorem konstytucji Królestwa, która uważana była w tym czasie jako jedna z najbardziej liberalnych i postępowych konstytucji w Europie. Zgodnie z ustawą, car jako król Polski, zachowywał władzę wykonawczą i mianował urzędników administracji. Mógł zwoływać i rozwiązywać sejm jak również posiadał prawo veta wobec ustaw. Pomimo to Królestwo miało znamiona monarchii konstytucyjnej. Oficjalnie zagwarantowano wolność prasy, zasadę tolerancji religijnej oraz osobistą wolność jednostki. Język polski miał być językiem urzędowym a armia, chociaż dowodzona przez carskiego namiestnika, miała być również polska.

Już wkrótce okazało się, że zasady konstytucji i liberalne prawa nie były przestrzegane w praktyce. Brat cara, książe Konstanty, chociaż zakochany w polskiej kulturze i tradycji (jego żoną była księżna Joanna Grudzińska) okazał się bardziej satrapą niż liberałem. Znany był na przykład z brutalnej dyscypliny wojskowej.

Autokratyczne rządy spowodowały powstanie szeregu modnych wtedy tajnych klubów politycznych. Jednym z najbardziej znanych było Wolnomularstwo Narodowe założone przez majora Waleriana Łukasińskiego w roku 1819. W okresie późniejszym Łukasiński zorganizował konspiracyjne Towarzystwo Patriotyczne, które swym zasięgiem objęło wszystkie ziemie polskie. W roku 1822 władze carskie wykryły spisek. Łukasiński został aresztowany i skazany na wieloletnie więzienie. Nigdy nie ujrzał wolności. Zmarł w carskiej twierdzy w 1867 r.

Tajne organizacje powstawały również na Uniwersytecie w Wilnie. W r. 1817 Adam Mickiewicz i Tomasz Zan założyli Towarzystwo Filomatów, które początkowo miało na celu działalność literacką. Wkrótce jednak organizacja skierowała się ku sprawom swobód politycznych i niepodległości Polski. W listopadzie 1823 r. władze carskie wpadły na trop Towarzystwa. Mickiewicza, Zana i kilku ich kolegów aresztowano a następnie zesłano w głąb Rosji.

W 1825 r. nowym władcą Rosji został Mikołaj I, który w niczym nie przypominał liberalnego Aleksandra. W grudniu tego roku młodzi oficerowie rosyjscy zorganizowali bierny protest przeciwko nowym rządom, który przeszedł do historii pod nazwą powstania dekabrystów. Bunt został stłumiony w zarodku. Posypały się aresztowania i wyroki śmierci. Śledztwo w sprawie dekabrystów ujawniło ich powiązania z liberalnymi organizacjami w Królestwie. W konsekwencji nastąpiły nowe aresztowania polskich patriotów.

Car Mikołaj otwarcie ignorował konstytucję Królestwa i coraz bardziej rozwijał system despotycznych rządów. Swobody gwarantowane Polakom znajdowały się tylko na papierze. Nic więc dziwnego, że rósł ciągle opór patriotycznych kręgów społeczeństwa. W 1829 r. grupa kadetów ze Szkoły Podchorążych Piechoty utworzyła konspiracyjną organizację pod dowództwem porucznika Piotra Wysockiego. Spiskowcy rozważali możliwość zamordowania cara podczas zbliżającej się koronacji na króla Polski.

Tymczasem nadszedł rok 1830, a wraz z nim fala rewolucyjnych wydarzeń w Europie. Najpierw proklamowano niepodległość Grecji, gdzie przez całą dekadę lat 20. toczyły się walki o niezależność od imperium tureckiego.

Kilka miesięcy później rewolucja lipcowa w Paryżu obaliła panowanie dynastii Burbonów we Francji. Nowym władcą został liberalny król-obywatel, Ludwik Filip Orleański. W sierpniu obalono panowanie holenderskie w Brukseli i proklamowano niepodległość Belgii. W Warszawie krążyły pogłoski, że car może wysłać wojsko polskie przeciwko rewolucjom we Francji i Belgii. 19 listopada prasa warszawska zamieściła wzmianki o nadchodzącej powszechnej mobilizacji. W stolicy wzrastały nastroje rewolucyjne. Wybuch nastąpić mógł w każdej chwili.

Kazimierz Wierzbicki