Kiedy myślisz serdecznie o innych to wiedz Przyjacielu, że jest to jedna z Twoich najpiękniejszych modlitw jakie istnieją.

Jeśli dzisiaj czytając ten tekst myślisz serdecznie i pogodnie o „innych” to właśnie się modlisz… Pytanie jakie emocje budzą w Tobie „inni” jest zawsze pytaniem w poszukiwaniu dobra. Jeśli szukasz dobra innych to jest to właśnie Twoja modlitwa, która Tobie i innym dodaje skrzydeł. Zmieniasz innych Twoją serdecznością. Takiej modlitwy żadne zło nie zniszczy.

Pewien dramaturg napisał kiedyś, że z pamięci o bliskich utkana jest nasza własna tożsamość. Modlitwa to przecież czas, jaki ofiarujemy sobie i „innym” z miłością. Wtedy jesteś prawdziwym człowiekiem. Pamiętasz w modlitwie o tych, co są Ci bliscy choć pewnie modlisz się też za Twoich wrogów. I za to Ci dziękuję. Ale dzisiaj proszę Cię byś Twoją serdecznością – modlitwą obdarował/obdarowała tych zapomnianych bliskich…, którzy nie zmieścili się już w Twoim notesie, Twoim Facebook’u, Twoich telefonicznych kontaktach. Bez większego hałasu poświęć im chwilę, która budzi w Tobie dobre emocje. Tylko wtedy Twoja modlitwa ma sens i jest prawdziwym dialogiem z dobrem. Bo o to właśnie chodzi, o dialog dobra z Tobą. Wtedy owoce takiej modlitwy idą w świat, żeby innym dać nadzieję. Twoi bliscy nieświadomie czują siłę Twojej serdeczności, którą zamieniasz w modlitwę. I tego właśnie Ci trzeba Przyjacielu w Twoim zaganianym życiu. Odrobinę serdeczności innych i nieco Twoich dobrych myśli, które uczą Cię, że miłość może być codziennością a nie tylko wydarzeniem od czasu do czasu.

Zatem kiedy myślisz, że nie umiesz się modlić pomyśl ciepło i serdecznie o Twoich bliskich, wtedy Słowo staje się Ciałem…, wtedy Twoje myśli stają się modlitwą za tych, których kochasz…

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku!

Ojciec Paweł Bielecki