Piszą o nim, że wygląda jak młody Prince. Bo maluje paznokcie, nosi rozpięte koszule, długie włosy i biżuterię. Przy okazji śpiewa. Jego piosenka- „Color of Your Life” zajęła trzecie miejsce w głosowaniu publiczności podczas ubiegłorocznej Eurowizji. Michał Szpak – wyznaje – że od najmłodszych lat eksperymentował z wizerunkiem, ale – o dziwo – nie spotkało go z tego powodu nic złego. „Od najmłodszych lat lubiłem stroić się i przebierać, nawet w ciuchy mamy”- wyznaje. „Pamiętam zdjęcie, na którym mam może z pięć lat. Jestem na nim z ludźmi z mojego osiedla. Wszyscy są ubrani w szare kombinezony, a ja… w różowy”- śmieje się. Do rodzinnego Jasła, ekstrawaganckie ubrania przywoził z Włoch, gdzie mieszkała jego mama. „Kiedy pierwszy raz tam pojechałem, modne były męskie dzwony – u nas nie do zaakceptowania. Pamiętam, jak w szóstej klasie szkoły podstawowej „wjechałem” do sali w tych spodniach. To była ostra rzeź”- śmieje się. „Wszyscy byli zafascynowani! To były czasy, kiedy nosiłem na ręku dużo bransoletek. Gdy klasa pisała wypracowanie, nauczycielka krzyczała do mnie: „Ściągnij je!”. Nie mogła wytrzymać dźwięku obijającej się o ławkę biżuterii”- wspomina Szpak. Malowany ptak. Który w nowym sezonie „Voice of Poland” będzie oceniał młodych wokalistów i uczył, jak „być bohaterem”.

*

„Siedzę w jej domu, a ona na kanapie, oświetlona z tyłu przez telewizor, fika nogą. Myślę sobie: kurczę, jakie ona ma świetne nogi! To już mnie kompletnie wessało”- wspomina Marię Czubaszek Wojtek Karolak. Ale od razu dodaje, że „cała piękność leżała w jej duszy i usposobieniu”. Właśnie pojawił się wywiad-rzeka z muzykiem jazzowym, w którym opowiada o zmarłej żonie. „Moje uczucie cały czas rosło, im była starsza, tym bardziej ją kochałem. Była dla mnie piękna, nawet tym, co już było gasnące w jej oczach. Wiedziałem, że odchodzi. Ona miała świadomość, że brakuje jej powodów, aby dalej żyć. Wolała umrzeć, niż być niedołężną staruszką” – wyznaje Karolak. I dodaje: „zauważyłem, że bez Marysi głupieję. Przede wszystkim dlatego, że nie mam z kim rozmawiać, bo skończyły się w tym domu rozmowy o niczym, które były najpiękniejsze. W ogóle skończyły się rozmowy. Siedzę więc i milczę” – tłumaczy artysta. „W pokoju jest wszystko tak, jak wtedy, kiedy Marysię stąd zabrano. Wszystko poza klapkami, które pani Zosia wyrzuciła. Jak te klapki tu były, czułem się, jakby wyszła tylko na chwilę” – dodaje. „Wyszłam za śmierć, zaraz wracam” chciałoby się sparafrazować słowa ich wspólnej piosenki.

*

Dobra wiadomość dla fanów piłki nożnej. I – uwaga – tym razem nie dotyczy ona Roberta Lewandowskiego, ani jego żony Anny. Jan Kidawa- Błoński nakręcił film o legendarnym piłkarzu z kadry Górskiego – Janie Banasiu. W roli głównej wystąpił Mateusz Kościukiewicz. „To opowieść o bohaterze, który mimo ciągłych upadków ma w sobie siłę” – mówi odtwórca głównej roli. Banaś mawiał „Gra się dla siebie lub dla tych paru sekund, w których człowiek czuje się wolny i spełniony. Nie dla medali czy kobiet”. Bohater filmu wybiera piłkę. A – jak tłumaczy aktor, który wcielił się w legendarną postać – „Wybiera siebie. Jest egoistą i płaci za to cenę samotności”. Zapowiada się dobre kino.

*

Z kolei reżyser kultowej „Seksmisji” nakręcił kolejny film o kobietach. „Volta” – jak przekonują producenci- zaskoczy wszystkich. „Jestem za kobietami. Za ich prawem decydowania o swoim ciele, za in vitro, za parytetem” – mówi Juliusz Machulski. „W dzisiejszej Polsce, która jest antyfeministyczna, to ma dodatkową wymowę. Chciałem zrobić film, w którym kobiety wkręcają faceta. Robią go w konia”. Zapytany, czy zna się na kobietach, reżyser odpowiada: „Powiem, jak Hamlet Rozenkrancowi: Nie można znać się na człowieku. Na flecie jest trudno zagrać, a co dopiero na kimś. Myślę, że kobieta jest ciekawa dla nas, mężczyzn, przez to, że jest dla nas tajemnicą. Czy się znam? Wydaje mi się, że trochę znam się na ludziach. Czasami mi się zdarza, że są to akurat kobiety”- podsumowuje.

*

Pierce Brosnan jest jak wino. Im starszy, tym przystojniejszy. Dlatego fakt, że przy jego boku od 16 lat jest ciągle ta sama kobieta, niezmiennie dziwi tabloidy różnej maści. Keely Shaye Smith – amerykańska dziennikarka, która pomogła aktorowi pozbierać się po wielkiej tragedii (na raka piersi umarła pierwsza żona Brosnana, a także jego adoptowana córka) nie wygląda jak modelka z wybiegu, lecz mimo to, nie przestaje być atrakcyjną dla przystojnego męża. Ostatnio państwo Brosnan spędzali romantyczne wakacje we Włoszech. Na licznych zdjęciach baraszkującej w falach Morza Śródziemnego pary, widać, że miłość kwitnie. Wbrew zawistnikom.

*

Na koniec wiadomość, która zmroziła fanów muzyki na całym świecie. Adele straciła głos! Jej ostatnia trasa koncertowa miała zakończyć się dwoma koncertami na Wembley, jednak po 121 występach okazało się, że struny głosowe piosenkarki są w opłakanym stanie. Dlatego gwiazda z bólem serca musiała zrezygnować z triumfalnego zakończenia trasy w ukochanym Londynie.

„Przez dwie poprzednie noce miałam problemy z głosem. Śpiewając, musiałam wysilać się o wiele bardziej, niż zwykle. Odwiedziłam dziś lekarza i okazało się, że moje struny głosowe są zniszczone. Zwyczajnie nie będę w stanie wystąpić w ten weekend. Powiedzieć, że moje serce jest złamane, to za mało. Tak bardzo chciałabym wystąpić, że rozważałam nawet śpiewanie z playbacku, tylko po to, by stanąć przed wami. Przepraszam. Przepraszam za wasze rozczarowanie. Drastycznie zmieniłam swoje życie, żeby być w stanie ukończyć tę trasę, która trwa od zeszłego roku. Nie mogę się pogodzić z tym, że mi się to nie uda. Przepraszam, jestem załamana” – napisała piosenkarka. Adele już wcześniej poinformowała o planach zakończenia działalności koncertowej. Czy jednak będzie mogła nagrywać w studio? Czy to – jak krzyczą nagłówki prasy plotkarskiej – „definitywny koniec Adele”? Gwiazda, która ma na koncie takie przeboje jak „Skyfall”, „Rolling in the deep” czy „Set Fire to the Rain” uznawana jest za jedną z najbardziej utalentowanych współczesnych wokalistek na świecie. Szkoda, gdyby zamilkła na zawsze.

Weronika Kwiatkowska