Kiedyś świat był nasz, teraz my staliśmy się jego.

Technologia dała nam dużo udogodnień, ale też wiele nam zabrała. Mamy coraz mniej czasu dla siebie, dla innych. Żyjemy w pośpiechu. Jemy szybko i byle co. Samowolnie staliśmy się niewolnikami własnych planów. Tak, lubisz planować. Lubisz mieć pod kontrolą nawet plany Boże, żeby tylko było tak jak ty chcesz. Czy szukasz woli Boga w twoim życiu czy raczej wolisz, by to Bóg nachylał się do Twoich planów?

Jak przestać planować? Kiedy w ewangelii przerażeni uczniowie budzą Jezusa na statku bo jest sztorm, On zarzuca im brak wiary. Uspokaja burzę i karci apostołów za ich krótkowzroczną wiarę. Obecność Jezusa w Twoim życiu to gwarancja, że Twoje życie może nie będzie łatwe każdego dnia, ale będzie w nim czas na nadzieję. Będzie dobrze nawet w trudnych chwilach. Może nie każde zło od razu będzie naprawione, ale będzie zawsze okazja, by zachwycić się dobrem.

Wiara to nie suchy system, który masz śledzić ślepo na co dzień. Wiara nie wyłącza Twojego myślenia. Wiara to szczera, czasem burzliwa relacja z Bogiem. Wiara to pytanie jakim chcesz być człowiekiem na co dzien. Wiara to pytanie z jakich decyzji będziesz sądzony.

Zatem kiedy zaczynasz się bać tak jak apostołowie na statku w czasie burzy po prostu wezwij imienia Jezusa, by pomógł Ci przetrwać tę burzę. Burzę Twoich niespełnionych oczekiwań, burzę Twoich rozczarowań innymi, burzę Twoich planów, które Ci nie wyszły. Pozwól prowadzić się Bogu. Z Nim nie grożą Ci rozczarowania.

Tak, On zapewne zechce przemeblować Twoje życie, ale tylko po to żebyś zaczął/zaczęła żyć a przestał/przestała wegetować każdego dnia. Nie planuj wszystkiego na zapas bo się męczysz. Nie martw się na zapas bo wtedy martwisz się podwójnie. Świat każe Ci się spieszyć, nie lubi jak myślisz, każe Ci biec w pogoni za lepszym życiem, a co jeśli Ty już masz lepsze życie bo masz dobrą rodzinę, bo dzieci mają się dobrze, bo sąsiedzi są mili, bo Bóg jest z Tobą. Czujesz Jego obecność? Czy czujesz, że jesteś na dobrej drodze? Jeśli tak, to śpiewaj alleluja. Jeśli nie, rano przed pójściem do pracy poproś Boga, żeby burz w Twoim życiu było jak najmniej. A jeśli już mają być, to niech dobry Bóg podeśle Ci dobrych przyjaciół z parasolem. I bądź dobrej myśli…Wiara góry przenosi…

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku.