Z Karoliną Berezowska, instruktorką ZUMBA fitness, o magii Zumby oraz miłości do tańca, rozmawia Katarzyna Ziółkowska.

– „Zumba – Next Rising Star, czyli Następna Wchodząca Gwiazda Zumby, to największy międzynarodowy konkurs dla instruktorów Zumby. Udział w eliminacjach mogli wziąć instuktorzy Zumby z całego świata, którzy prowadzą zajęcia od co najmniej roku. Jurorzy na postawie filmów prezentujących uczestników podczas prowadzenia zajęć z 700 zgłoszeń wybrali półfinałową 50, a później finałową piatkę, w której się znalazłaś. Spodziewałaś się takiego sukcesu?

– Nie do końca. Bardzo się ucieszyłam, kiedy dostałam się do pierwszej 50, to było dla mnie już duże wyróżnienie, docenienie tego, co robię i ogromna aprobata mojej pracy. Potem, gdy znalazłam się w dziesiątce to już była prawie pełnia szczęścia, a znalezienia się w piątce finalistów nigdy w życiu bym się nie spodziewała.

– Warto marzyć?

– Zdecydowanie! Warto marzyć, warto walczyć o swoje marzenia, warto próbować. Trzeba iść do przodu, wierzyć w siebie, bo jeśli się kocha to, co się robi, to inni ludzie to czują i może to przynieść obustronne korzyści. Zumba jest wspaniałą formą rekreacji – łączy taniec i fitness, dzięki czemu możemy się i bawić, i trenować w tym samym czasie, poznawać nowych ludzi, zawierać przyjaźnie i razem tworzyć coś nowego, pięknego. Cieszę się, że ćwicząc ze mną inni czują to, co ja. Marzę o tym, żeby nadal współpracować z Zumbą, by się rozwijać nie tylko w kraju, ale i za granicą, by móc się dzielić moją energią i prowadzić zajęcia na całym świecie.

– Jak wyglądały eliminacje do konkursu? Czy wybór wideo, które wysłalaś do organizatorów był dla ciebie trudny?

– To nie była dla mnie zbyt trudna decyzja, bo mam swoje ulubione rytmy taneczne. Wybrałam salsę, którą kocham i socę – to jest taki rodzaj afrykańskiego tańca, w którym też można się świetnie bawić i wyzwolić emocje. Wybrałam dwie piosenki, ułożyłam do nich choreografię typowo definiującą mnie jako instruktora. Piosenki płynęły prosto z serca. Całość była odzwierciedleniem tego, kim jestem i jak wyglądają zajęcia przeze mnie prowadzone – moją taneczną wizytówką.

– Co stanowi Twoją siłę?

– Prawdziwa miłość do tańca, to, że mogę zarażać nią ludzi, pokazywać im, że to jest prawdziwa zabawa.Szczególnie w Zumbie, czuję się jak ryba w wodzie. Nie chodzi bowiem o profesjonalne wykonanie choreografii, bo to nie jest konkurs tańca, to jest tak naprawdę sztuka bawienia się ruchem. Chodzi tu przede wszystkim o prawdziwość i to właśnie uwielbiam.

– Jesteś absolwentką Akademii Wychowania Fizycznego, na codzień prowadzisz zajęcia Zumba Fitness we Wroclawiu. Jak zaczęła się twoja przygoda z Zumbą?

– Wszystko zaczęło się w liceum. Mieszkałam w swoim rodzinnym mieście i trenowałam taniec towarzyski. Na jednym z obozów tanecznych miałam okazję uczestniczyć w zajęciach Zumby, które były częścią obozu. Od pierwszego dnia zakochałam się w Zumbie, poczułam, że to jest to. Zauważyłam, że różni się ona od tańca towarzyskiego, który też bardzo kocham, ale który skupia się na bardzo restrykcyjnych zasadach, technice. Zumba zaś jest bardzo wolną formą tańca, możemy się bawić, szaleć, skakać.

– Niewielu wie, że Zumba powstała przypadkiem, kiedy 17-letni instruktor, Alberto „Beto” Perez, zapomniał swoich płyt z muzyką używaną w czasie prowadzonych przez siebie ćwiczeń. Zajęcia, które wtedy poprowadził, były czystą improwizacją do latynoskiej muzyki, którą udało mu się znaleźć na jednym z nagrań pozostawionych w samochodzie. Zajęcia okazały się prawdziwym hitem, ten sposób ruchu podbił całe Stany Zjednoczone, a potem świat.

– Beto improwizował. Jak widać, nie trzeba do szczęścia wiele. To w prostych krokach, możliwych do wykonania przez każdego, bez względu na wiek i budowę ciała kryje się magia i niekoncząca się zabawa.

– Według danych firmy Zumba Fitness (twórców programu zajęć) dziś okolo 14 milionów osób (w 140 tysiącach miejsc, w 151 krajach, tygodniowo) bierze udział w zajęciach Zumby. Jakie to uczucie być częścią tak wielkiej grupy?

– Osobiście czuję się wspaniale. Każdego dnia, kiedy idę na zajęcia cieszę się niezmiernie, bo to jest naprawdę magiczne. Cieszę się, że po raz drugi będę na konwecji ZUMBA fitness, bo byłam już na niej w ubiegłym roku. Spotkałam tam około 7000 instruktorów Zumba Fitness, którzy kochają to, co ja, którzy są tak samo zwariowani na tym punkcie. Ta konwencja odmieniła moje życie, dostałam niesamowitego kopa energetycznego, który tak naprawdę napędził mnie do działania. Jestem szczęśliwa, że w tym roku podczas konwecji mogę stanąć po drugiej stronie, na scenie i pokazać ludziom swoją energię, która jest ogromna.

– Zarówno ja, jak i moja córka uwielbiamy Zumbę, bo ciagle nas zaskakuje, daje radość i pozwala utrzymać kondycję. Podczas godziny treningu Zumby można spalić 500-800 kalorii, co jest równe godzinie grania w piłkę nożną czy intensywnej jeździe na rowerze. Czy twoim zdaniem Zumba może zmienić czyjeś życie?

– Zumba zmienia życie każdego i to na lepsze, nie znam osoby, której nie zmieniłaby życia. Jeśli ktoś lubi tańczyć, sprawia mu to przyjemność i dobrze się z tym czuje to na pewno będzie wracał na zajęcia Zumba Fitness. Jak powiedziałam wcześniej oprócz tańca poznajemy też nowych ludzi. Spotykamy się po zajęciach, przed nimi, na mediach społecznościowych, jeździmy razem na „zumbowe eventy”, których w Polsce jest dużo, wakacje, ferie zimowe. ZUMBA to ruch, spalający kalorie i wpływający na nasze zdrowie fizyczne, ale przede wszystkim zmieniający naszą psychikę i pozwalający cieszyć się życiem. Znam wiele przypadków, gdzie zajęcia ZUMBA fitness stały sie lekarstwem na trudne chwile w życiu. Zdarza się, że po treningu podchodzi do mnie uczestnik i mówi „Dziękuję. Przeżyłam wiele trudnych chwil, a twoje zajęcia sprawiły, że znów mam ochote żyć!” i to jest prawidziwa magia zajęć ZUMBA!
Zumba nie jest treningiem wprowadzającym jakiekolwiek ograniczenia wiekowe czy sprawnościowe. Mamy do wyboru zajęcia: ZUMBA fitness, ZUMBA Gold (w której poziom wykonywanych ćwiczeń i ruchów dostosowany jest do potrzeb osób starszych), ZUMBA Toning (będącą intensywnym treningiem kształtującym całą sylwetkę, ze szczególnym zwróceniem uwagi na: brzuch, pośladki i uda) oraz ZUMBA KIDS (idealna dla dzieci w wieku od 4 do 12 lat). Jednym słowem Zumba dla całej rodziny.

– Zdarza się, że na zajęcia fitness przychodzą mamy z córkami.

– I to bardzo często. Ja prowadzę też zajęcia na Uniwersytecie Trzeciego Wieku dla seniorów oraz zajęcia w przedszkolach. Oczywiście te zajęcia różnią się od siebie, są inaczej skonstruowane, jest na nich inna muzyka, inna intensywność. Zdarza się też, że ludzie na wózkach inwalidzkich przychodzą na zajęcia, ćwiczą sprawną częścią ciała i świetnie się z tym czują. Dzięki możliwości modyfikacji i dostosowania ćwiczeń do poziomu grupy każdy poczuje się na zajęciach swobodnie. Zumba jest ewidentnie dla każdego, poprawia nastrój i humor na cały dzień.

– Jaką radę dałabyś tym, którzy mają tremę, którzy boją się, że podczas zajęć zrobią coś źle, pójdą w złą stronę, ośmieszą się?

– Jest to niewielki krok do pokonania. Zajęcia Zumby odbywają się w fitness klubie, nie ma tam widowni, nie ma się czego wstydzić, a każdy uczestnik zajęć, który jest obok nas o którym myślimy, że może nas obserwuje tak naprawdę mając przed sobą insutruktora i lustro, skupia się na nich. Zumba jest taką formą fitnessu, że bezpośredni kontakt z trenerem jest konieczny. Ja staram się prowadzić zajęcia w zabawowej formie tak, żeby każdy poczuł się swobodnie, nie ma tam miejsca na ocenianie nikogo, na krytykę, jest miejsce tylko na pozytywną aprobatę i pozytywną energię.

– Już jutro wyjeżdżasz z Nowego Jorku do Orlando na ZinCon – bo tak w skrócie nazywa się to wydarzenie. Trwa zazwyczaj cztery dni i gromadzi ludzi z całego świata. To tam już w następną sobotę weźmiesz udział w finale – „Zumba – Next Rising Star”. Co przygotowałaś?

– Każdy z finalistów przygotowuje pięć piosenek i będzie prezentował swój 15-minutowy blok na scenie, podczas którego będziemy prowadzić zajęcia dla innych instruktorów, którzy biorą udział w konwencji. To oni będą głosować na jednego z nas. Wybrałam reggaeton, socę i salsę – moje ukochane rytmy oraz kizombę. Kizomba jest tańcem chodzonym, niezwykle pięknym i sensualnym, zbudowanym na bliskiej relacji tanecznych partnerów.

– Trzymamy kciuki i życzymy zwycięstwa.

Rozmawiała: Katarzyna Ziółkowska