Chcę Ci powiedzieć, że kiedy myślisz, że brak Ci wiary, to już wiedz, że ją jednak masz, bo stawiasz pytania.

Pytania są bardzo potrzebne bo one klarują codzienność. Pytania są potrzebne, żeby nieścisłości zostały wyjaśnione. Pytania w Twoim życiu są ważne bo to oznacza, że nie chcesz stać w miejscu.

Jezus też stawia pytania sobie i innym na kartach ewangelii. Pyta uczniów „za kogo uważają Go ludzie?” Bardzo potrzebne pytanie. Jezus chce wiedzieć jak Jego miłość jest odczytywana przez innych. Chce wiedzieć, jak widzą Go ludzie wśród których przebywa, czy jest im potrzebny? Czy Jego obecność nadaje sens życiu innym? Pyta nas każdego dnia kim dla nas jest…

Podobne pytania „kim jesteś dla innych” zadawaj, proszę, sobie, Twoim bliskim, Twoim przyjaciołom, ale też i wrogom.

Kim dla nich jesteś? Jak inni Cię widzą? Nie są to bynajmniej pytania, by wzbudzić zachwyt nad sobą samym, ale niech to będą pytania, które mają dać Ci do zrozumienia kto i jak odczytuje Ciebie? Jaki ślad zostawiasz w życiu ludzi, których spotykasz w domu, w pracy albo w Twoich myślach…

Zauważ, że kiedy żyjesz w domu pełnym ludzi przychodzi nagle moment, że uświadamiasz sobie, że w sumie jesteś sam/sama. Pytasz siebie dlaczego? Bo myślisz inaczej, czujesz inaczej, oddychasz płucami a nie ramionami jak większość ludzi? Kiedy żyjesz natomiast w pustym mieszkaniu zadajesz sobie pytanie dlaczego jest puste? Czy musi być puste?

W zadawaniu pytań jest wiele cierpienia ale jest też wiele nadziei. W pytaniach jest prawda o Tobie, o Twoich oczekiwaniach, o Twoich rozterkach. Nie bój się pytać. W pytaniach może być ukryty strach, ale on jest czasem potrzebny, żeby znaleźć odpowiedz. Życzę Ci zatem sił do stawiania pytań i życzę Ci cierpliwości do czekania na odpowiedź. No i nie zapomnij zapytać innych kim dla nich jesteś…

Trzymaj się dzielnie kimkolwiek jesteś drogi czytelniku!

Ojciec Paweł Bielecki