Starzenie się z wdziękiem jest możliwe, kiedy podstawą naszego życia jest dbałość o zdrowie fizyczne – właściwe odżywianie, częste picie wody, regularne ćwiczenia fizyczne, czas na odpoczynek.

Przesłanie jest proste: gdy jesteśmy zdrowi, dobrze się czujemy i ładnie wyglądamy.
Kolejny element, który zapewnia dobre samopoczucie, to związek pomiędzy ciałem i duszą.
Odnajdźmy w naszym życiu spokój i ciszę. Nawet kiedy jesteśmy bardzo aktywni, dbajmy o czas spędzony w samotności. Dla każdego będzie to inna droga pielęgnowania swojej duszy – poprzez modlitwę, medytację, jogę, chodzenie do kościoła, sztukę, uprawianie ogrodu.

Zachowajmy energię, optymizm i chęć przygód.
Gdy przybywa nam lat, nasz metabolizm zmienia się, spowolnia, tu i ówdzie przybywa nam kilka, niekoniecznie chcianych centymetrow. Zaakceptujmy to, ciesząc się ze zmian, i zauważmy piękno we wszystkich etapach naszego życia.
Uwierzmy w to, że mimo iż w każdym wieku jesteśmy inni, to możemy i powinniśmy być zawsze zadbani! Dzięki zmianom nie nudzimy się naszym wyglądem.
Prawdziwe jest powiedzenie: „Masz tyle lat, na ile się czujesz”.
Każdy dojrzały człowiek chce cieszyć się życiem, chce odnaleźć swoją drogę do szczęścia.
Pytanie – Jak ją odnaleźć? Oto kilka ważnych rad:
– Przyglądaj się sobie uważnie. Nie bój się samokrytyki. Uświadamiaj sobie swoje błędy i słabości, staraj się je eliminować. W ten sposób staniesz się perfekcjonistą.
– Analizuj każdą porażkę. Nie zrzucaj winy na los. Poszukaj przyczyny. Tłumacząc wszystko pechem, nie osiągniesz tego, co chcesz.
– Wyciągnij wnioski z porażki. Przeanalizuj zaistniałą sytuację. Poszukaj drogi, która doprowadzi cię do sukcesu.
– Trzymaj się wytyczonego celu. Łącz wytrwałość z radością eksperymentowania. Szukaj dróg realizacji swojego celu.
– Pamiętaj, że każda sytuacja ma swoje dobre strony. Dostrzegaj je i uwierz w siebie.
– Każdego ranka wstawaj z uśmiechem na twarzy, myśląc: „Dzisiaj jest nowy dzień”. Zacznij żyć w poczuciu szczęścia, spełniania swoich marzeń, a będziesz szczęśliwym człowiekiem.
–Poczuj pozytywną energię we wszystkim, co robisz. Odczujesz radość życia i zyskasz lepsze samopoczucie.
Każdy ma jakieś mniej lub bardziej traumatyczne przeżycia za sobą, psychiczne, niezagojone rany. Nie mamy wpływu na to, kto powołuje nas na świat, a także na to, jak nas wychowano. Ale jest dobra wiadomość: nawet okaleczeni przez życie, możemy odzyskać równowagę. Jeśli tego chcemy możemy nauczyć się cieszyć życiem.
Ale pamiętajmy, jest to proces. Błędne byłoby przekonanie, że skoro raz rozwiązaliśmy jakiś problem, pozostanie on rozwiązany na zawsze. Jeżeli raz się czegoś nauczymy, to będziemy tego świadomi na zawsze. Otóż nie.
Życie przypomina wielki organizm, który w różnym tempie miejscami wzrasta, miejscami zanika.
Jeśli dbamy o nasz rozwój duchowy i fizyczny, myślimy o nim, staramy się być aktywni każdego dnia, to organizm odwdzięczy nam się tym samym.
Żeby utrzymać tę wewnętrzną radość, trzeba o nią czasem zawalczyć, wzmocnić się. Potrzebne tu są techniki oddziaływania umysłem. Warto wiedzieć czym one są i jak dużo mogą zmienić w naszym organiźmie.
Techniki oddziaływania umysłem na ciało przynosiły efekty w leczeniu fibromialgii i innych zespołów bólowych, zaburzeń snu, przewlekłych zapaleń jelit, celiaklii, trzustki, a nawet choroby Alzheimera i nowotworów złośliwych.
Pozytywnego myślenia możemy nauczyć się sami. Trzeba to jednak ćwiczyć tak długo, aż wejdzie nam w codzienny nawyk.
Aby wyjść z negatywnych emocji postarajmy się zrobić jakiś dobry uczynek. Pomóżmy przyjacielowi w rozwikłaniu jego problemów, zróbmy zakupy schorowanej sąsiadce. To otwiera nasze serca na potrzeby innych i poprawia nasze samopoczucie.
Skupmy się bardziej na naszych sukcesach, aniżeli porażkach. To uspokaja umysł i ciało.
W ten sposób praktykujmy nasz pozytywny wewnętrzny dialog – chwalmy siebie. Cieszmy się tym, co dobre w naszym życiu, nie dręczmy się tym, co złe. Odcięcie się od stresujących bodźców uspokoi procesy fizjologiczne. Znajdźmy czas w ciągu dnia na kontemplację pozytywnego obrazu wewnętrznego. Zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie ciepłe promienie słońca, gwiaździste niebo, bukiet pięknych kwiatów, radosne wspomnienie z dzieciństwa. Prowadzenie dzienniczka „Mój Pozytywny Dzień”, daje możliwość podsumowania, co pozytywnego nas spotkało. Już po tygodniu okaże się, że kartki są zapełnione. Czytanie takich zapisków, to budowanie siły własnej osobowości.
Skupiajmy się na tym, co pozytywnego dzieje się tu i teraz. Nie rozpatrujmy naszego życia w kategorii niebezpieczeństw, czyhających na nas w przyszłości. Przyjmijmy do wiadomości, że przekonania mają wpływ na zdrowie i zdrowienie. To pozytywne myślenie zwiększa ogólny dobrostan.
Nasze odczuwanie i myśli wyzwalają reakcje biochemiczne – żaden narząd ludzkiego organizmu nie funkcjonuje w oderwaniu od myśli. To nasze przekonania stwarzają warunki do zachowania zdrowia.
m

Jeśli zaczniemy myśleć, że jesteśmy zdrowi, szczęśliwi, to tak zaczniemy się czuć.

 

Katarzyna Dorosz