W grudniu 1918 r. niepodległa Rzeczpospolita obejmowała tylko część obszarów zamieszkałych w większości lub w dużej mierze przez ludność polską.
Nowe państwo miało pod swą kontrolą tereny byłej Kongresówki, a także Galicję z Krakowem i Lwowem. Łącznie był to obszar obejmujący 140 tys. km kwadratowych zamieszkały przez 14,5 mln ludności. Granice tych ziem nie były ustalone ani prawnie, ani faktycznie. W ciągu następnych kilku lat Polacy musieli podjąć walkę zbrojną i dyplomatyczną o ich wytyczenie.
Już na początku listopada rozpoczęły się zmagania o Lwów, który próbowali opanować Ukraińcy. Stanowiąca większość miasta ludność polska stanęła w jego obronie. W walkach brały udział kobiety, młodzież a nawet dzieci. Bohaterską kartę zapisali często 12-letni chłopcy, „orlęta lwowskie”, którzy pełnili warty, służyli jako łącznicy, itp. Nieco później, z pomocą regularnych oddziałów polskich, udało się wyzwolić miasto oraz opanować Galicję Wschodnią do rzeki Zbrucz.
Pod koniec grudnia wybuchło powstanie w Wielkopolsce. Iskrą zapalną był przyjazd do Poznania wielkiego pianisty i patrioty Ignacego Paderewskiego. Spontaniczne manifestacje przerodziły się w walki z żołnierzami niemieckimi. Władzę nad wyzwolonymi terenami objęła Naczelna Rada Ludowa. Do połowy lutego 1919 r. Polacy opanowali większość regionu. Powstanie wielkopolskie jest uważane za jedno z niewielu udanych powstań narodowych.
W styczniu 1919 r. doszło do walk polsko-czeskich na Śląsku Cieszyńskim. Gwałcąc poprzednie porozumienia wojska czeskie przekroczyły linię demarkacyjną i zajęły Cieszyn. Pomimo zaciętej obrony słabsi liczebnie Polacy musieli wycofać się na linię Wisły. Późniejsze negocjacje z udziałem przedstawicieli mocarstw zachodnich doprowadziły do podziału Cieszyna. Rejon Zaolzia, z dużą liczbą ludności polskiej, został włączony do Czechosłowacji.
Zgodnie z traktatem wersalskim odrodzona Rzeczpospolita uzyskała dostęp do Morza Bałtyckiego. Traktat przyznał Polsce Pomorze Wschodnie bez Gdańska, który miał być Wolnym Miastem. Postanowiono również, że sprawa przynależności Górnego Śląska, Warmii i Mazur zostanie rozstrzygnięta na drodze plebiscytów.
Najbardziej skomplikowana była sprawa granicy wschodniej. W 1918 r. ogłoszono niepodległość Litwy i Białorusi. Wkrótce jednak na tereny tych krajów zaczęły wkraczać wojska bolszewickie. Pod koniec lutego 1919 r. komuniści proklamowali powstanie Litewsko-Białoruskiej Republiki Rad. W tym samym czasie wojska polskie przeszły do ofensywy wyzwalając w kwietniu Wilno, a w sierpniu stolicę Białorusi Mińsk. Józef Piłsudski wydał odezwę do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego, która stwierdzała, że „na tej ziemi, jakby przez Boga zapomnianej, musi zapanować swoboda (…) Chcę dać wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych, narodowościowych i wyznaniowych tak, jak sami sobie tego życzyć będziecie”.
Rozkaz zajęcia Wilna był osobistą decyzją Piłsudskiego. Przyszły marszałek pochodził z wileńszczyzny i uważał (całkiem słusznie), że jest to polskie miasto. Innego zdania były mocarstwa zachodnie. Zgodnie z popularną wtedy koncepcją samostanowienia narodów, Anglicy i Francuzi głosili, że Wilno należy się Litwie. Kwestia ta wywołała również poważny konflikt z rządem niepodległej Litwy, który nigdy nie uznał przyłączenia miasta do Rzeczpospolitej.
Walki o terytorialny kształt państwa wymagały wzmożonego wysiłku zbrojnego Polaków. O ile w listopadzie 1918 r. Armia polska liczyła jedynie sześć tysięcy żołnierzy, to w styczniu 1919 r. stan wojska polskiego wzrósł do 110 tysięcy. Było to ciągle wojsko ochotnicze. Dopiero w marcu 1919 r. przeprowadzono pierwszy, regularny pobór. Do Polski dotarła również 70-tysięczna armia gen. Józefa Hallera z Francji. Pod koniec lata 1919 r. armia polska liczyła 600 tys. żołnierzy.
Najpoważniejszym problemem w ustaleniu granicy wschodniej były stosunki z Rosją bolszewicką. Piłsudski uważał, że Rosja powinna być oddzielona od Polski niepodległą Ukrainą i Białorusią, które to państwa pozostawałyby w systemie federacji z Rzeczpospolitą.
W 1919 r. sytuacja na Wschodzie byla daleka od stabilizacji. W Rosji trwała wojna domowa między siłami rządu bolszewickiego i jego przeciwnikami określanymi zwykle mianem „białych”. Główny przywódca wojsk antybolszewickich gen. Anton Denikin namawiał Piłsudskiego do wspólnej ofensywy przeciwko „czerwonym”. Denikin deklarował jednak odbudowę Rosji w granicach z roku 1914. Z tego właśnie względu rozmowy z rosyjskim generałem zostały przerwane. Piłsudski stwierdził, że popieranie białych Rosjan byłoby sprzeczne z polską racją stanu. Również rokowania z delegacją władz bolszewickich, prowadzone pod koniec 1919 r. m. in. w Białowieży, nie przyniosły żadnych rezultatów.
Tymczasem Piłsudski, któremu w marcu 1920 r. przyznano stopień marszałka Polski, zawarł sojusz z przywódcą Ukraińców atamanem Semenem Petlurą. Wojska polskie miały dopomóc w wyzwoleniu Ukrainy spod rządów bolszewickich. W zamian strona ukraińska uznała administrację Polski na terenie Galicji Wschodniej i części Wołynia. Pod koniec kwietnia 1920 r. rozpoczęła się potężna ofensywa wojsk polskich na Ukrainie. Był to początek wojny, której wynik mógł przesądzić o dalszej niepodległości państwa polskiego.

 

Kazimierz Wierzbicki