Sławomir Platta. Foto: archiwum komitetu Parady Pułaskiego

Sławomir Platta.
Foto: archiwum komitetu Parady Pułaskiego

Rozmowa ze Sławomirem Plattą, adwokatem, Wielkim Marszałkiem 80. Parady Pułaskiego w Nowym Jorku.

– W ostatnim czasie udzielił Pan wielu wywiadów różnym mediom. Porozmawiajmy teraz nieco bardziej prywatnie. Czemu chciał Pan zostać Wielkim Marszałkiem Parady?
Mógłbym odpowiedzieć zgodnie z moimi wcześniejszymi wyborczymi zapowiedziami – aby uczynić naszą Paradę znów Wielką. Z czasem okazało się, że moje dodatkowe projekty związane z nadaniem Paradzie większej rangi są tak duże i wymagają tak ogromnego nakładu pracy, że teraz już bez wątpienia mogę powiedzieć – to będzie z dużej chmury… potężna burza. (śmiech). Będzie się działo! Jeszcze nigdy w historii nie udało się stworzyć towarzyszących Paradzie: koncertu muzyki poważnej w Carnegie Hall, Gali Dyplomacji i Polityki również w Carnegie Hall oraz pierwszego polskiego festiwalu muzyki w Central Parku. Nie wspomnę już o Edycie Górniak, o której obecność na Bankiecie Parady Pułaskiego, bardzo zabiegamy. Przygotowanie każdego z tych wydarzeń wymagałoby ciężkiej pracy zespołu ludzi przez co najmniej rok. My wraz z kilkoma zaledwie współpracownikami osiągnęliśmy wszystkie cele w kilka miesięcy. A co najważniejsze – dochód z tych wydarzeń przekazany będzie Komitetowi Parady Pułaskiego. Chodzi o to aby następny Wielki Marszałek mógł pracować z określonym budżetem z tego roku. Dodam, że będziemy chcieli te wydarzenia powtórzyć w przyszłym roku aby stworzyć tradycję rozbudowanej Parady. Bardzo mi na tym zależy, mimo że nie będę już Wielkim Marszałkiem.

– No właśnie, porozmawiajmy o tradycji Parady – co się stanie z imprezami po paradzie zwyczajowo organizowanymi przez Marszałków poszczególnych kontyngentów?
Właśnie między innymi po to organizujemy festiwal muzyki w Central Park tego samego dnia, zaraz po Paradzie, w Summer Stage. Tam na scenie, w obecności 5.5 tysiąca naszych rodaków podziękujemy wszystkim Marszałkom, Komitetowi Parady oraz Miss Polonia za ich udział i ciężką pracę związaną z organizacją 80. Parady Pułaskiego. Ich miejsce będzie na Summer Stage, w świetle reflektorów i z gromkimi oklaskami od wszystkich uczestników Parady i muzyków – a nie na lokalnych imprezach, w różnych punktach miasta, organizowanych po Paradzie. Te zawsze można zrobić tydzień później – tak jak planuje to zrobić wiele kontyngentów. Chodzi o to, aby podziękować i docenić na ogromną skalę, wysiłek Marszałków, Komitetu Parady i Miss Polonia.

To ile wkładają oni wysiłku w Paradę jest często nie dość mocno akcentowane. I to wszystko pro publico bono. Mamy jedną z największych Parad w Nowym Jorku. Jeśli ktokolwiek myśli, że to tylko spacer 5 Aleją to jest w grubym błędzie – to jest ciężka całoroczna praca i ogromny wysiłek organizacyjny.

– Zapowiadał Pan niespodzianki na tegorocznej Paradzie?
Jedną z największych będzie udział wszystkich wykonawców festiwalowych w przemarszu 5 Aleją. Mówimy tu o gwiazdach, które przejdą razem z nami całą trasę, ale również będą się fotografować z uczestnikami Parady. Wspomnę tu tylko o Wilkach obchodzących w tym roku 25-lecie istnienia, Kamilu Bednarku, Krzysztofie Cugowskim (Budka Suflera), De Mono, czy wreszcie o niezwykle lubianej Ani Wyszkoni. Tylu znakomitych polskich wykonawców jeszcze dla Polonii na raz nie grało. Wszystkich ich można będzie powitać już 1 października w południe, na 40 ulicy i 5 Alei na rozpoczęciu Parady. Jak to mówią Amerykanie up close and personal.

– Czy 25 lecie Wilków to jedyna rocznica tej Parady?
Poza okrągłą 80. rocznicą powstania Parady mamy jeszcze dwie dodatkowe. Dziesięć lat od powstania mojej kancelarii prawnej The Platta Law Firm oraz dziesięć lat od utworzenia Gramx Promotions z którym mam przyjemność współorganizować festiwal w Central Park. Z Grzesiem Frycem stworzyliśmy wiele wcześniejszych produkcji koncertowych dla Polonii. Ta jest naszą wisienką na urodzinowym torcie.

– Wspomniał Pan o koncercie w Carnegie Hall, ale przecież Jose Carreras nie jest Polakiem. Dlaczego ma być częścią Parady?
Dobre pytanie. Pozwolę sobie odpowiedzieć na nie kolejnym pytaniem. Dlaczego obchody 30. rocznicy Solidarności uświetnił Jean Michelle Jarre? Nie możemy myśleć schematycznie. Polska Parada to i polscy wykonawcy… Tych ostatnich będziemy mieli pod dostatkiem 1 października po Paradzie. Parada to promocja Polski również wśród Amerykanów. Jak pięknie oni potrafią świętować St. Patrick’s Day Parade nie będąc Irlandczykami. Co stoi na przeszkodzie aby w ten sam sposób cieszyli się z polskiej parady? Nic! Musimy zwrócić ich uwagę – to wszystko. A czym lepiej możemy to uczynić jak nie ostatnim w historii koncertem najlepszego tenora wszech czasów Jose Carrerasa? Ja sam, jak i wielu naszych rodaków, jesteśmy jego fanami. Ten koncert jednoczy w sobie kulturowo obywateli wszystkich krajów. Nie tylko Amerykanów. Każda osoba której mogę przybliżyć tradycję naszej Parady to kolejna osoba dla której Polska i Pułaski będą mieli znaczenie. A o to przecież chodzi. Nie możemy się zamykać tylko w naszej grupie etnicznej. Mamy tyle do zaprezentowania innym narodowościom jeśli chodzi o naszą kulturę i historię. Trzeba je tylko zainteresować.

– Czy właśnie w tym celu organizuje Pan Galę Dyplomacji i Polityki po koncercie Jose Carrerasa?
Tak. 28 września przejdzie do historii nie tylko jako finałowy koncert wielkiego tenora ale także jako pierwsza Gala Dyplomacji i Polityki zorganizowana przez Konsulat Generalny RP w Nowym Jorku oraz Paradę Pułaskiego. Zapraszamy wszystkich dyplomatów mających swoje placówki w NYC oraz wszystkich polityków stanowych, miejskich oraz federalnych z Waszyngtonu do udziału w tym wydarzeniu. To wszystko odbędzie się w Carnegie Hall, po to aby przedstawić Amerykanom oraz międzynarodowym dyplomatom naszą Paradę, w najpiękniejszy możliwy sposób. Udział Polonii w tym koncercie będzie dla mnie osobiście najważniejszy. To przecież dla Polonii jest Parada i wszystko co robię. A jeśli Państwo lubią i cenią śpiew Jose Carrerasa tak samo jak ja, to myślę że będzie to niezapomniany wieczór. Cieszę się że ten ostatni w karierze koncert Jose Carreras zaśpiewa właśnie dla naszej Parady.

– A jak kupujemy bilety?
Najprościej można kupić je w internecie. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce Google słowa „Pułaski Day Festival central park” lub „Carnegie Hall Jose Carreras” aby dostać się na stronę gdzie kupimy bilety. Można również zadzwonić do mojej kancelarii pod numer 212-514-5100 aby zakupić je przez telefon. Bilety na bankiet Parady – ciągle mamy nadzieję, że weźmie w nim udział Edyta Górniak – można kupić dzwoniąc pod numer 908-764-7810. Dodam, że ten bankiet Parady przejdzie do historii jako nie tylko największe wydarzenie towarzyskie roku, ale także a może przede wszystkim, jako wydarzenie muzyczne.

– Parada pochłania Panu masę czasu. Czy znajduje Pan czas na cokolwiek poza tym wydarzeniem?
Tak. Na pracę. Całe swoje profesjonalne życie spędziłem reprezentując naszych rodaków poszkodowanych w wypadkach. Dla nich zawsze mam czas. Praca w kancelarii toczy się równolegle do Parady. Wciąż rozwijamy się i zatrudniamy nowych prawników i pracowników. Wszystko po to, aby wciąż móc skutecznie konkurować z najlepszymi amerykańskimi kancelariami. Przez ostatnie dziesięć lat nie tylko stworzyliśmy nowe prawo wypadkowe jako pierwsza polska kancelaria w historii Nowego Jorku, ale wyrobiliśmy sobie również renomę i pozycję, która pozwoliła nam w tym roku stworzyć, dzięki finansowaniu z mojej kancelarii, te wszystkie piękne wydarzenia kulturalne towarzyszące naszej Paradzie. Osobiście jestem i będę dumny z tego, że jestem Polakiem i mam tak wspaniałych rodaków, którzy idą razem ze mną w Paradzie.
– Mocno trzymamy kciuki, żeby wszystko się udało. A Kurier Plus, z okazji Parady przygotowuje wydanie specjalne. Na pewno 1 października na 5 Alei będziemy gorąco oklaskiwać Wielkiego Marszałka, marszałków poszczególnych kontyngetów, nasze miss i wszystkich maszerujących.

PR