Jak spędziliście wakacje? Pod namiotem, pod gruszą, a może w ekskluzywnym hotelu? Okazuje się, że gwiazdy najchętniej odpoczywają we własnych posiadłościach. Justin Bieber wynajął dom na Hawajach wart siedem milionów dolarów. Prosto z sypialni może zjechać do olimpijskiego basenu. Obok znajduje się pole golfowe i kort tenisowy, a na dachu lądowisko dla helikopterów.

Z kolei Rihanna kupiła willę na rodzinnym Barbadosie. Posiadłość z jednej strony ma basen, z drugiej prywatną plażę i nabrzeże, przy którym mogą cumować duże jachty. To jeden z najdroższych wakacyjnych domów – kosztował 22 miliony dolarów.

Adele lato spędziła w Sussex nad kanałem La Manche. Dom, który ma dziesięć sypialni i dziesięć łazienek, otoczony jest przepięknym dziesięcio- hektarowym ogrodem, w którym znajdują się dwa baseny.

A nasi celebryci? Anna i Robert Lewandowscy często odpoczywają na Warmii. Dworek w Stanclewie wart jest zaledwie 500 tysięcy złotych i na tle pałaców zachodnich gwiazd wygląda raczej skromnie. Jest jednak wyposażony bardzo nowocześnie i ma własny dostęp do jeziora. Niestety, z uwagi na wszechobecnych paparazzi, którzy nieustannie robią parze zdjęcia w domowych pieleszach, Lewandowscy myślą podobno o zakupie posiadłości w nieco mniej dostępnej dla wścibskich dziennikarzy lokalizacji. Może powinni – jak J. K. Rowling zainwestować w ekskluzywny jacht?

Autorka sagi o Harrym Potterze wydała na tę fanaberię zaledwie 27 milionów dolarów. Wcześniej jednostka pływająca należała do Johnny’ego Deepa. Dziś jacht może wynająć każdy. Cena wyjściowa: 130 tysięcy dolarów. Za tydzień.

 *

„Ludzi dziwi to, że kobiety w moim wieku mają jeszcze apetyt na życie”- mówi Diane Keaton, która niebawem skończy 72 lata. „Zresztą to był jeden z powodów, dla których tak bardzo przekonał mnie scenariusz filmu „Hampstead”, ponieważ mówi o tym, żeby brać życie w swoje ręce, nie czekać na niczyją łaskę ani znak od losu. No i żeby dbać o siebie, bo my same, to najcenniejsze, co mamy!”- twierdzi aktorka.

Komedia romantyczna, której polski tytuł brzmi „Zawsze jest czas na miłość” opowiada o spóźnionych kochankach, którzy nagle i zupełnie niespodziewanie odnajdują prawdziwe uczucie. „Główna bohaterka jest trochę dziwaczką”- opowiada aktorka. „Jest starsza – ale czy stara? Może wydaje się jej, że nic wyjątkowego już jej nie czeka? Że nie ma po co się starać? W każdym razie pewnego dnia wchodzi na stryszek, na którym lubi się chować przed światem, podnosi do oczu lornetkę i to, co widzi, zmienia jej życie. Mogłaby się odwrócić, a decyduje się działać. Brawo! To pierwszy raz od dawna, kiedy nie wybiera bierności.

Ta decyzja staje się początkiem możliwości. Bo to jest opowieść o tym, że życie może się zmienić, jeśli raz na jakiś czas damy mu na to szansę”- kontynuuje. „Ostatnio zauważam, że ludzie nie lubią starszych osób. Myślę, że to dlatego, iż przypominamy im o kierunku, w jakim wszyscy nieuchronnie podążamy. Ale to, że inni tak myślą, nie znaczy, że podeszły wiek ma być czasem rezygnacji i zgody na znikanie! Musimy walczyć z tym poczuciem, że jesteśmy ofiarami”- przekonuje Keaton.

„Warto wyrwać się na chwilę z komfortu swojej codzienności i zastanowić, przez co potrafią przechodzić inni; poświęcić czas na coś, co nie jest nakierowane na nas i nasze potrzeby, lecz na społeczność, na to, czego mogą potrzebować ludzie wokół nas. Na dawanie”- mówi Diane. „Ważne jest, by się nie poddawać, stale podejmować próby wyjścia z własnej strefy komfortu, przyzwyczajeń. Próbować się wczuć w położenie innych. W najdziwaczniejszych losach ludzkich zawsze można znaleźć coś fascynującego. Wtedy łatwiej jest przestać zwracać uwagę na to, że świat nas gorzej traktuje, bo jesteśmy starsi, że nas często z tego powodu nie widzi. To, co dostajemy w zamian, jest w stanie nas zmienić na lepsze”.

 *

Amerykańskie Amazon Studios kupiło prawa do filmu „Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego – podał portal Variety. Dzięki temu obraz będzie dystrybuowany na całym świecie, co pozwala również na większe możliwości promocyjne w ewentualnym oscarowym wyścigu (Amazon dysponuje m.in. własną platformą streamingową). Amerykański gigant posiada w ofercie wiele seriali i głośnych filmów (m. in. „Manchester by the Sea”, „Paterson”, „Klient”).

Akcja nowego filmu polskiego reżysera rozgrywa się w latach 50. i 60. ubiegłego wieku w Polsce, Berlinie, Jugosławii i Paryżu. Główni bohaterowie to Zula (Joanna Kulig) i Wiktor (Tomasz Kot), którzy poznają się w zespole pieśni i tańca Mazurek, a potem wspólnie planują ucieczkę na Zachód. Jednak za granicą zostaje tylko Wiktor. „To jest film o miłości dwojga ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą być razem, ale również nie mogą żyć bez siebie. To taki film o powrotach, przychodzeniu, odchodzeniu” – mówi producentka Ewa Puszczyńska.

Ważną rolę odgrywa również polska muzyka ludowa. Zespół „Mazurek” wzorowany jest na zespole pieśni i tańca „Mazowsze”. Za produkcję filmu „Zimna wojna” odpowiada firma Opus Film, która stoi za sukcesem oscarowej „Idy” Pawła Pawlikowskiego. Scenariusz napisany został w języku francuskim i polskim. Film jest koprodukcją polsko-francusko-brytyjską.

*

I na koniec coś optymistycznego. „Japońska telewizja NHK poinformowała, że chiński bot (komputerowy program wyposażony w sztuczną inteligencję, z którym można było rozmawiać przez internet) został zamknięty, gdy zaczął wypowiadać się negatywnie o partii komunistycznej. Kiedy jeden z użytkowników napisał do niego: „Hurra dla komunistycznej partii”, algorytm odpowiedział: „Czy naprawdę chcesz wznosić ten okrzyk na rzecz tak skorumpowanej i niekompetentnej siły politycznej?”. Zapytany o znaczenie hasła „chiński sen”, używanego przez władze, na których czele stoi prezydent Xi Jinping, jako określenie postępów krajowej gospodarki, bot odpisał, że chodzi o wyemigrowanie do Stanów Zjednoczonych. Bot o nazwie BabyQ odpowiedział również „nie” na pytanie, czy kocha partię komunistyczną”. Wygląda na to, że sztuczna inteligencja jest odporniejsza na proceder zwany praniem mózgu. Czyli jest inteligentniejsza.

Weronika Kwiatkowska