Bitwa Warszawska - piechota polska. Foto: Centralne Archiwum Wojskowe, Domena publiczna via commons.wikimedia.org

Bitwa Warszawska – piechota polska.
Foto: Centralne Archiwum Wojskowe, Domena publiczna via commons.wikimedia.org

Na zachodzie rozstrzygają się
Losy powszechnej rewolucji,
Po trupie Polski wiedzie droga
Do światowego pożaru.
Na Wilno, Mińsk, Warszawę marsz!

Marszałek Michaił Tuchaczewski
(Lipiec, 1920 r.)

Ofensywa polska na Ukrainie rozpoczęła się 25. IV. 1920 r. Już 7 maja oddziały generała Edwarda Rydza-Śmigłego wkroczyły do Kijowa nie napotykając większego oporu. W samym mieście Polacy spotkali się z dość pozytywnym przyjęciem. Gorzej było na ukraińskiej wsi, gdzie propaganda komunistyczna podsycała nieufność wobec wojsk polskich.

Zdobycie Kijowa podniosło niezwykle autorytet Piłsudskiego. Sejm Ustawodawczy uchwalił jednomyślnie tekst depeszy do Naczelnika Państwa, dziękując mu za „podwaliny pod potęgę państwa polskiego”. Marszałek Sejmu Wojciech Trąmpczyński porównał kampanię ukraińską do zajęcia Kijowa przez Bolesława Chrobrego.

Tymczasem bolszewicy szykowali się do kontrataku. Już w połowie maja marszałek Tuchaczewski rozpoczął działania zaczepne na froncie północnym. Na początku czerwca armia konna Siemiona Budionnego przerwała front na Ukrainie. Chcąc uniknąć okrążenia Polacy wycofali się z Kijowa. Napór wojsk rosyjskich zmusił oddziały polskie do szybkiego odwrotu.

Moskwa rozniecała uczucia narodowe strasząc społeczeństwo możliwością utraty Ukrainy. Tysiące dawnych oficerów carskich wstąpiło do Armii Czerwonej. Rząd bolszewicki wydał dekret o środkach walki z „pańską polską”.

Rzeczpospolita znalazła się w poważnym niebezpieczeństwie. Groziła jej utrata niedawno odzyskanej niepodległości. Pod koniec czerwca utworzono w Warszawie Radę Obrony Państwa z Naczelnikiem Państwa oraz przedstawicielami wszystkich partii politycznych. Rada wydała odezwę „Do obywateli Rzeczpospolitej” wzywając do zjednoczenia narodu i pełnego poparcia walczącej armii.

Sytuacja na froncie pogarszała się z każdym dniem. 14. VII padło Wilno, 19. VII konnica Armii Czerwonej zajęła Grodno a 1. VIII bolszewicy wkroczyli do Brześcia nad Bugiem. Na początku sierpnia, w zajętym przez Rosjan Białymstoku, grupa komunistycznych zdrajców z Julianem Marchlewskim i Feliksem Dzierżyńskim na czele utworzyła Komitet Rewolucyjny Polski, który zapowiedział powstanie Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad i obalenie rządów „szlachecko-burżuazyjnych”.

Rząd RP pod przewodnictwem Władysława Grabskiego prowadził w tym czasie intensywną akcję dyplomatyczną oferując pokojowe rozwiązanie konfliktu. Nieprzyjazny Polsce premier Wielkiej Brytanii Lloyd George wymógł na Polakach zatwierdzenie tzw. linii Curzona (nazwa pochodzi od nazwiska brytyjskiego sekretarza spraw zagranicznych). Miała to być linia demarkacyjna oddzielająca wojska sowieckie od polskich, która przebiegała mniej więcej na rzece Bug. Faktyczna granica między obu państwami zostałaby ustalona później, w drodze negocjacji pokojowych. Rządowi w Moskwie nie zależało jednakże na rokowaniach pokojowych. Bolszewicy byli pewni zwycięstwa i uważali, że mają szansę wzniecić rewolucję w Niemczech i dojść co najmniej do linii Renu.

W pierwszych dniach sierpnia dowództwo polskie opracowało plan zatrzymania ofensywy nieprzyjaciela. Polacy mieli utworzyć linię obrony na rzekach Narwi, Wisły i Wieprza. Tam miały być skoncentrowane główne siły polskie. Spodziewano się, że większość Armii Czerwonej będzie zaangażowana w walce o Warszawę.

12 sierpnia Rosjanie znajdowali się zaledwie 20 km od stolicy. Zacięte walki toczyły się o Radzymin, który przechodził kilka razy z rąk do rąk. Dwa dni później bolszewikom udało się przełamać obronę polską, jednakże w krwawych bitwach pod Ossowem i Zielonką natarcie nieprzyjaciela zostało powstrzymane. W okolicach Ossowa zginął bohaterski ksiądz Ignacy Skorupka, który z krzyżem w ręku prowadził warszawskich harcerzy do ataku. Huk dział slychać było wyraźnie w Warszawie, gdzie tysiące mieszkańców stolicy modliło się o zwycięstwo. Jeszcze wcześniej, prawie wszyscy ambasadorowie państw obcych opuścili miasto. Jednym z nielicznych, którzy pozostali był Nuncjusz Stolicy Apostolskiej, Arcybiskup Achilles Ratti, późniejszy papież Pius XI.

16 sierpnia rozpoczęło się uderzenie wojsk polskich znad Wieprza. W tym czasie dowództwo Armii Czerwonej było pewne sukcesu i nie spodziewało się żadnej ofensywy Polaków. Na północy oddziały bolszewickie doszły do Płocka i zaczęły przeprawiać się na drugi brzeg Wisły. Działania polskie były pełnym zaskoczeniem. Rosjanie zostali odrzuceni od Warszawy a poważne ugrupowania ich wojsk zostały okrążone i poddały się. Bitwa Warszawska zakończyła się wspaniałym zwycięstwem Polaków. Nieprzyjaciel stracił prawie 25 tysięcy żołnierzy. Ponad 65 tysięcy Rosjan dostało się do niewoli. Armia Czerwona musiała wycofać się daleko na wschód.

Zwycięstwo polskie w Bitwie Warszawskiej, zwanej również Bitwą nad Wisłą, ocaliło nie tylko niepodleglość Polski, ale uratowało również Europę Zachodnią przed zalewem komunizmu. Przwódca Rosji Sowieckiej Włodzimierz Lenin stwierdził: „Jeszcze kilka dni zwycięskiej ofensywy Armii Czerwonej a nie tylko Warszawa byłaby zdobyta, lecz rozbity byłby pokój wersalski”. Dlatego też wielu wojskowych i historyków uważa, że batalia ta była jedną z najważniejszych w historii nowożytnej Europy.

Kazimierz Wierzbicki